Ferie, ferie… i po feriach

Snowboarder making high jump in clear blue sky. Concept: fun, sport, courage, adventure, danger, extreme. Large copy space on the left side.

Szykujesz się na zimowy wyjazd, a może właśnie dziś to Twój pierwszy dzień w pracy po zimowych szaleństwach? Nie masz ochoty pracować? Być może dopadła Cię pourlopowa chandra. Nie panikuj! Podpowiadamy, jak ją przezwyciężyć

Ferie zimowe dla jednych się kończą, dla innych dopiero się zaczną, jednak każdego wcześniej czy później czeka powrót do pracy, szkoły lub na uczelnię.

Syndrom PHT
Wbrew pozorom to normalne, że nawet po kilku dniach wolnych trudniej nam odnaleźć się w dotychczasowym miejscu pracy, gorzej się koncentrujemy, szybciej męczymy, Brytyjscy naukowcy nazwali ten stan syndromem PHT (z ang. post holiday tension), czyli napięcie pourlopowe i dowiedli, że zazwyczaj ustępuje on samoistnie po około 10 dniach.
– Jeśli jednak niechęć do pracy po wolnym od pracy okresie trwa dłużej, warto poszukać przyczyn, które utrudniają nam normalne wykonywanie obowiązków i spróbować je wyeliminować – radzi Paulina Jażwiec, psycholog z centrum „Progres”. – Ze wszystkich możliwych opcji wychodzenia z opresji wybierzmy te, które wydają się możliwe do realizacji natychmiast. Być może wystarczy rozwiązać konflikt, w którym od dawna tkwimy, zmienić sposób zarządzania sobą w czasie.

Stopniowe wdrażanie się
Co zrobić, by odzyskać chęć do pracy? Warto o tym pomyśleć jeszcze przed wyjazdem i tak zaplanować pracę, by po powrocie nie czekał na nas stos zaległości. Jeśli to możliwe zamknij przed wyjazdem ważne projekty, by nie spędzały Ci snu z powiek podczas wypoczynku, a i powrót będzie wtedy łatwiejszy.
Zdaniem psychologów, po urlopie najlepiej stopniowo wdrażać się w zawodowe obowiązki.
– Dobrze jest przez kilka pierwszych dni nie obciążać organizmu zbyt intensywnie, unikać pośpiechu, znaleźć czas na hobby, gimnastykę, spotkania ze znajomymi – radzi Paulina Jażwiec. Często traktujemy czas wolny jako stracony, a to ogromny błąd. Kiedy mamy wolne, nie odpoczywamy, bo myślimy o pracy, a zmęczeni gorzej wypełniamy swoje obowiązki – dodaje ekspertka.
Można temu zaradzić. Dr James Donnelly, wykładowca psychologii z Southern Cross University, na prowadzonych przez siebie treningach uczy pracowników korporacji: systematycznie wykonuj swoją pracę, nie marnuj czasu na zbędne sprawy. Realizuj metodę Pomodoro, która zaleca podział czasu na pracę (25 min) i odpoczynek (5 minut). Jeśli jakieś zadanie Cię przerasta, podziel je na kilka mniejszych i regularnie realizuj. Natomiast intensywny zawodowo dzień kończ zawsze porządną dawką relaksu. Wtedy praktykuj uważność, czyli staraj się dbać o obecność „tu i teraz” – w czasie posiłków, odpoczynku, spotkań skupiaj się całkowicie na danej czynności.
Inny polecany sposób na pourlopową chandrę to sport.
– Ćwiczenia aerobowe, taniec, pływanie, jogging, steper czy choćby spacerowanie już po 30 minutach wywołują zmiany w mózgu, które powodują, że wytwarza on podobne do opioidów endorfiny – mówi fizjoterapeuta Jacek Małolepszy.
Co ciekawe, nie ma sensu katować się intensywną gimnastyką. Wystarczy umiarkowany wysiłek, ale co najmniej trzy razy w tygodniu po 45 minut. To minimum potrzebne, by efektywnie pracować i zmniejszyć poziom kortyzolu, nazywanego hormonem stresu. Gdy w organizmie jest go za dużo, nie tylko podnosi się glikemia. Także rośnie apetyt. Dzieje się to za sprawą podwyższenia syntezy greliny – hormonu odpowiedzialnego za odczuwanie apetytu. Kortyzol także sprzyja powstawaniu otyłości brzusznej, co jest szczególnie szkodliwe w kontekście rozwoju cukrzycy.
Nie masz czasu na sport? Pomyśl, że osoby gimnastykujące się są bardziej kreatywne i mają lepszą glikemię niż te, które tego nie robią. Zapisz się na jogę. Nie bez przyczyny określa się ją sportem, który pozwala zapanować nad tym, co ma się w głowie.

Aklimatyzacja
Często chcąc maksymalnie wykorzystać urlop planujemy powrót dzień przed pierwszym dniem pracy. Nie jest to najlepszy pomysł – organizm potrzebuje czasu, by wrócić do normalnego trybu, dlatego warto tak zaplanować dni wolne, żeby mieć jeden-dwa dni na aklimatyzację. Nie tylko ciało, ale też umysł potrzebuje wrócić z urlopu.

Dieta
Pracujesz i robisz karierę. W dzień często pościsz, za to wieczorem rzucasz się na jedzenie. A wtedy tyjesz, masz zły nastrój, brakuje ci energii. Aby temu zapobiec, dietetycy radzą jeść pięć posiłków dziennie, w tym dwa zawierające kwasy tłuszczowe omega-3, np. tłuste ryby, oliwę z oliwek, siemię lniane. Zawarte w nich związki wpływają na mózg w tych obszarach, które odpowiadają m.in. za poprawę nastroju. Dobre działanie na nastrój i koncentrację mają też witaminy z grupy B , które znajdziesz np. w razowym chlebie. Soja i soczewica, oprócz fitoestrogenów, zawierają też lecytynę – substancję, która poprawia pamięć.
Co jeść, gdy dopada stres? Przede wszystkim sięgnijmy po warzywa, bo są bogate w błonnik, który pęcznieje w żołądku i syci, więc ogranicza ochotę na słodkie.

Tags

You may also like...

0 thoughts on “Ferie, ferie… i po feriach”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *