Operacja bariatryczna – czy warto?

Z Magdaleną Gajdą, Społeczną Rzeczniczką Praw Osób Chorych na Otyłość, Prezes Fundacji Chorych na Otyłość OD-WAGA rozmawia Karolina Klewaniec.

Czy warto poddać się operacji zmniejszenia żołądka?

Magdalena Gajda: Operacja bariatryczna to nie jest zabieg kosmetyczny, jak np. nałożenie nowej maseczki. Nie można więc rozpatrywać jej w kategoriach: warto – nie warto. Operacja bariatryczna to nie jest widzimisię pacjenta, ale metoda leczenia choroby zwanej otyłością i to u osób, u których choroba jest zaawansowana. Nie każdy chory na otyłość może się poddać takiej operacji. Są do niej ścisłe wskazania. Do operacji mogą być zakwalifikowani pacjenci z: otyłością II stopnia (BMI – wskaźnik masy ciała 35+) i schorzeniami będącymi powikłaniami otyłości (np. cukrzycą typu 2, nadciśnieniem tętniczym itp.), a także pacjenci z otyłością III stopnia (BMI 40+). Ale też nie wszyscy, bo przy kwalifikacji do operacji bierze się pod uwagę indywidualny stan zdrowia pacjenta. Więc to nie jest tak, że przyjdzie pacjent do chirurga, powie, że chcę mieć operację i od razu „trafi na stół”.

Czy są jakieś mity dotyczące tego tematu?

M.G.: Jeśli chodzi o mity, to już w Pani pytaniu pojawia się jeden. Określenie: „operacje zmniejszenia żołądka” już dawno zostało usunięte ze słownika medycznego. Wprowadza ono bowiem pacjentów w błąd, czym jest w istocie chirurgia bariatryczna. Obecnie w Polsce wykonuje się 4 rodzaje operacji bariatrycznych, a dzięki staraniom Fundacji OD-WAGA wszystkie są refundowane przez NFZ. Pierwsza z nich, to stosowana najczęściej – rękawowa resekcja żołądka (tzw. sleeve). Dwie kolejne to: by-pass żołądkowy (tzw. gastric by-pass i mini gastric by-pass). A na końcu, znajduje się: założenie opaski żołądkowej – metoda już coraz rzadziej wykonywana w polskich szpitalach. Celem każdej z tych operacji jest wyłączenie z działania tej części żołądka, w której znajdują się komórki, które wydzielają grelinę – hormon odpowiedzialny za przesyłanie do mózgu sygnałów o głodzie i sytości, a którego działanie jest u osób chorych na otyłość zmienione, zakłócone. Rzeczywiście – przeprowadza się w tym celu częściową resekcję żołądka, ale tylko w niektórych typach operacji bariatrycznych. Na przykład operacja gastric by-pass polega na wprowadzeniu takich zmian w obrębie jelita cienkiego, aby zmniejszyć wchłanianie substancji odżywczych, które przyjmujemy z pokarmem, głównie: węglowodanów i tłuszczy. I to dlatego ten typ operacji wykorzystuje się także do leczenia cukrzycy typu 2 u osób, które nie są chore na otyłość.

Operacja bariatryczna nie jest zatem „drogą na skróty”, „pójściem na łatwiznę”, ale nowoczesną metodą leczenia otyłości, wymagającą od pacjenta ogromnej świadomości tego, jakiemu zabiegowi się poddaje, jak musi się do niego przygotować i jak zmieni się jego życie po nim. I trzeba podkreślić, że sama operacja jako zabieg chirurgiczny to dopiero początek leczenia otyłości. Operacja pomaga zredukować masę ciała w tempie szybszym, niż metody zachowawcze czy farmakoterapia, ale przecież stosuje się ją u osób, u których choroba otyłości jest już rozwinięta. Operacja bariatryczna ratuje zdrowie, a często i życie. Aby jednak przyniosła efekty w dłuższym czasie pacjent musi zrozumieć, że po operacji będzie musiał nauczyć się kontrolować swoją chorobę otyłości, tak jak każdą chorobę przewlekłą. Tak jak np. chorzy na cukrzycę.

U wielu osób chorujących na otyłość rozwija się nie tylko nadciśnienie i cukrzyca typu 2, ale również depresja. Jak, Pani zdaniem, można pomóc takim osobom?

M.G.: Punktem wyjścia jest zrozumienie i zaakceptowanie faktu, że otyłość jest chorobą, a nie defektem estetycznym. Nagromadzenie tkanki tłuszczowej to objaw tej choroby, a nie jej powód. Naukowcy odkryli do tej pory ponad 50 czynników, które mogą doprowadzić do powstania choroby otyłości, a każdy rok przynosi odkrycia kolejnych, np. substancje czynne hormonalnie, czyli substancje zawarte w przedmiotach codziennego użytku (np. kosmetykach, lekach, ubraniach), które zmieniają działanie naszego układu hormonalnego. Zdiagnozowanie czynników wywołujących chorobę otyłości u danej osoby jest więc trudne i czasochłonne. Zwłaszcza, gdy tych czynników jest wiele i tworzą one wzajemne relacje wpływając na inne układy i narządy. Mówienie więc: „jesteś gruby, bo za dużo jesz i za mało się ruszasz” jest niebywale krzywdzące dla chorych na otyłość, ale też wskazuje, że osoba, która tak mówi nie ma pojęcia, czym jest choroba otyłości.
Idąc więc dalej – choroby otyłości się „nie odchudza”, ale leczy! Redukcja tkanki tłuszczowej, czyli objawu choroby otyłości to jeden z elementów leczenia. Leczeniem otyłości powinni zajmować się lekarze – tzw. obesitolodzy – specjaliści leczenia nadwagi i otyłości. Nie mamy jeszcze w Polsce takiej specjalizacji, ale mamy już ponad 300 lekarzy z certyfikatami leczenia nadwagi i otyłości Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością, którzy zajmują się otyłością kompleksowo współpracując z zespołem specjalistów wspierających: dietetykami, psychologami i fizjoterapeutami. Adresy lekarzy można znaleźć na stronie: www.jakleczycotylosc.pl .
Problemem jest właśnie to, że leczenie otyłości utożsamiane jest jedynie z „odchudzaniem”, czyli redukcją tkanki tłuszczowej, więc osobami z nadwagą (merytorycznie – tzw. stan przedotyłościowy) i chorymi na otyłość zajmują się osoby zupełnie do tego nieuprawnione – np. trenerzy fitness. Problemem jest też to, że efekty „odchudzania” chce się osiągnąć szybko, więc chorzy korzystają często z metod nierzetelnych i niebezpiecznych dla ich zdrowia i życia. A leczenie otyłości to proces długi i żmudny, podobnie jak leczenie cukrzycy. Reasumując: jeśli masz nadwagę, to znaczy, że jesteś chory na otyłość – dlatego idź do lekarza i się lecz, a nie „odchudzaj się”.

Żyjemy w świecie hejtu. Osoby z nadwagą często są postrzegane jako leniwe obżartuchy siedzące na kanapie, które nie zasługują na szczęście.  Tymczasem otyłość często jest efektem wielu problemów i zaburzeń w organizmie. Jak walczyć z hejtem? Jak wspierać osoby chorujące na otyłość?

M.G.: Z perspektywy ostatnich 6 lat, czyli od 2014r. kiedy Fundacja OD-WAGA zaczęła działać i wskazywać publicznie na różne aspekty dyskryminacji, stygmatyzacji i wykluczenia społecznego chorych na otyłość – świadomość społeczna zaczyna się, naszym zdaniem zmieniać. Ot, widać to choćby po ilości wniosków o interwencje w sytuacjach łamania praw chorych na otyłość, czy też ich obrażania. Tych spraw mamy już mniej, bo chorzy na otyłość są już coraz bardziej świadomi swojej choroby i potrafią się bronić. Mają też coraz więcej obrońców wśród osób zdrowych, które gdzieś w pobliżu siebie – w rodzinie, wśród przyjaciół – mają osoby chore na otyłość i zdają sobie sprawę, jak trudno żyje się z otyłością na co dzień. Ten wzrost świadomości to jest największy sukces Fundacji OD-WAGA jako organizacji pozarządowej. Widać to też po tym co się dzieje w mediach społecznościowych. W ciągu ostatnich kilku miesięcy, na profilach osób publicznych pojawiło się kilka postów obrażających osoby chore na otyłość. W krótkim czasie zostały, albo usunięte, albo ich autorzy przepraszali za nie. Dlaczego? Bo ludzie odnieśli się do nich negatywnie, wytykali autorom nie tylko brak empatii, brak szacunku dla drugiego człowieka, ale też brak wiedzy merytorycznej na temat współczesnej choroby otyłości. Walka z wielowiekowymi mitami wokół otyłości nadal twa, ale postęp już się powoli dokonuje.
Jak wspierać osoby z otyłością? Traktować je zwyczajnie, tak jak wszystkich innych chorych. Zamiast mówić: „zrób coś ze sobą, zobacz jak wyglądasz”, mówić: jesteś chory, otyłość to choroba, zacznij się leczyć. My, chorzy na otyłość, nie domagamy się żadnych przywilejów, ani dodatkowych praw. Bo czy np. leżenie w szpitalu na łóżku, a nie na podłodze gdy się waży więcej niż 120 kg, to jakieś dodatkowe prawo…? Każdy człowiek zasługuje na szczęście, szacunek i godne życie bez względu na to, ile ma na sobie tkanki tłuszczowej.

Tags

You may also like...

0 thoughts on “Operacja bariatryczna – czy warto?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *