Szkolne śniadanie diabetyka

Co przygotować małemu diabetykowi do szkoły, by zminimalizować ryzyko nadmiernych wahań glikemii? Czy drugie śniadanie diabetyka różni się od śniadania zdrowego dziecka? Co pakować do śniadaniówki?

Drugie śniadanie do szkoły to bardzo ważny posiłek dla każdego dziecka – i dla diabetyka, i dla zdrowego rówieśnika. Mówi się, że najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia jest śniadanie i rzeczywiście tak jest, ale już do drugiego śniadania mniej przywiązujemy wagę, szczególnie jeśli pracujemy umysłowo. A przecież szkoła, to ciężka umysłowa praca. Dzięki drugiemu śniadaniu dziecko będzie miało dobre samopoczucie, będzie mogło skoncentrować się na nauce, a nie na głodzie. Trudno się skupić na jakimś zagadnieniu, kiedy burczy mu w brzuchu. W dodatku głód generuje niepokój, zły nastrój, a nawet agresję. Głodne dzieci stają się kłótliwe, niezgodne i niezadowolone. Posiłki o stałych porach pomogą temu zaradzić. Dzieci przebywają w szkole co najmniej 5-6 godzin dziennie, a niejednokrotnie dłużej. Biorąc pod uwagę, że spożywanie posiłków co 3-4 godziny jest podstawowym elementem zdrowego odżywiania, a tym samym prawidłowego rozwoju, nie możemy lekceważyć roli drugiego śniadania. Dlatego to ważne, żeby dzieci przychodziły do szkoły po śniadaniu zjedzonym w domu, a na miejscu mogły spożyć przynajmniej jeden (oprócz zazwyczaj wykupionego na stołówce obiadu) dodatkowy posiłek.

Drugie śniadanie to nie przekąska

Drugie śniadanie powinno być pełnowartościowym, dobrze zbilansowanym posiłkiem. Powinno zawierać wszystkie najważniejsze składniki odżywcze: węglowodany, szczególnie te złożone, ponieważ są one źródłem energii dla mózgu. Z kolei białka i tłuszcze zapewniają uczucie sytości i chronią przed napadami głodu.
Mózg pracujący na wysokich obrotach potrzebuje paliwa, czyli glukozy i tlenu. Oczywiście istnieją też pewne składniki w pożywieniu, które wspomagają i usprawniają jego pracę. Na przykład magnez – pomaga w radzeniu sobie ze stresem, jego niedobór może powodować senność i drżenie mięśni, problemy z koncentracją, znaleźć go można w migdałach, pełnoziarnistym pieczywie czy suszonych owocach. Witaminy z grupy B wspierają neuroprzekaźniki i dbają o pamięć, a występują w produktach z pełnego ziarna, orzechach, otrębach, jogurcie naturalnym czy w roślinach strączkowych.
Nauka to bardzo duży wysiłek dla zwojów mózgowych, które należy odpowiednio „naoliwić” poprzez wzbogacenie diety w nienasycone kwasy tłuszczowe. Nienasycone tłuszcze dzielimy na kwasy omega-3 i omega-6. Organizm nie jest w stanie wyprodukować odpowiedniej ich ilości, więc musimy je dostarczać z pożywieniem, a ich najlepszymi źródłami są ryby (szczególnie tłuste, morskie), orzechy włoskie, nasiona słonecznika, pestki dyni, nasiona lnu, oleje roślinne. Do śniadaniówki zatem można wrzucić garść orzechów włoskich, ale również przygotować pastę z tłustych ryb i jajek i podać ją dziecku na przykład w kanapce czy w pełnoziarnistej tortilli.

Wymienniki w śniadaniówce

Warto pamiętać, że niezbędnym elementem każdego posiłku powinny być warzywa i owoce – powinny zajmować połowę talerza, a zatem również śniadaniówki. Warzywa i owoce to źródło błonnika, który pomaga zapewnić stabilność glikemii, ale również cennych witamin i składników mineralnych. Ważna jest różnorodność, ale również zachęcający wygląd i smak – jednego dnia może to być sałatka owocowa, kolejnego na przykład warzywa w słupkach z dipem z delikatnego serka i makreli, a jeszcze innego dnia mogą to być warzywne muffinki.
W przypadku małych diabetyków, stałe pory posiłków i podobna każdego dnia ilość WW i WBT jest wręcz pożądana, no i oprócz tego dosyć wygodna. Cukrzyca bardzo lubi regularność i powtarzalność. Najlepiej o diecie porozmawiać z lekarzem. Drugie śniadanie powinno zawierać 10% całodziennego zapotrzebowania kalorycznego – czyli na przykład, jeśli w ciągu dnia dziecko zjada 20 WW i 8 WBT, to drugie śniadanie powinno stanowić 2 WW i 0,8 WBT. Najwygodniej przygotować sobie kilka zestawów drugich śniadań o podobnych wartościach makroskładników (a co za tym idzie, o podobnej ilości wymienników węglowodanowych i białkowo-tłuszczowych), które dziecko akceptuje i lubi nimi rotować. Wtedy również dziecku łatwiej zapamiętać ilość insuliny doposiłkowej, która mimo różnorodnej zawartości śniadaniówki, będzie podobna. Ale żebyśmy się dobrze zrozumieli, oczywiście ilość insuliny powinna być dostosowana do zawartości śniadaniówki, a nie odwrotnie. Uwzględnić należy również wszelkiego rodzaju zmienne, na przykład zajęcia z wychowania fizycznego czy wyjście na basen. Warto dziecko włączyć w przygotowanie drugiego śniadania do szkoły, żeby mieć pewność, że akurat na to ma dziś ochotę. Nie zaszkodzi dołączyć do śniadania karteczki z przypomnieniem, co zawiera i ile insuliny należy podać. Taka współpraca ułatwia kontrolę nad cukrzycą, a także uczy dziecko samodzielności i odpowiedzialności. Wkrótce przecież wkroczy w dorosłość i będzie samo funkcjonować z cukrzycą.

Napoje w szkole

Mało się o tym mówi, a oprócz jedzenia ważne jest to, co i czy dziecko pije w ciągu dnia. Odpowiednie nawodnienie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Do plecaka warto zatem spakować butelkę niegazowanej wody mineralnej (w dni, w których odbywają się zajęcia z wychowania fizycznego, dodatkową wodę) albo gdy jest chłodno, może to być termos z ciepłą herbatą. Złym pomysłem jest podawanie dzieciom mocno przesłodzonych soczków czy kolorowych gazowanych napojów. Z jednej strony mogą one być powodem wahań glikemii w przypadku diabetyków, ale również nadpobudliwości i problemów z koncentracją, czego w szkole lepiej unikać.

Żelazna rezerwa na niedocukrzenie

Wahania glikemii to nieodłączny element życia z cukrzycą. Możemy wszystko zaplanować w najmniejszych szczegółach, ale w praktyce okaże się, że dziecko nie zje tyle, ile było w planie albo biega więcej niż zwykle i cukier spada. Wtedy potrzebuje szybko przyswajalnych węglowodanów. Oprócz glukozy w szkolnej szafce, warto zaopatrzyć dziecko w żel glukozowy albo w tabletki z dekstrozą, które będzie miało zawsze przy sobie – czy to w plecaku, czy w etui glukometru. Dzięki szybkiej reakcji i spożyciu węglowodanów prostych, poziom glukozy wróci szybko do normy. Nie warto przyzwyczajać dzieci do spożywania słodyczy przy hipoglikemii, zdecydowanie lepiej jest znaleźć miejsce na takie przyjemności w codziennej diecie. W przeciwnym wypadku może się okazać, że dziecko dąży do hipoglikemii, żeby zjeść coś słodkiego.

Autor: Angelina Ziembińska, diabetyczka, blogerka www.dietolog.pl, autorka książki „Cukrzyca na obcasach. Poradnik cukrzycowy dla kobiet” i mama przygotowująca codziennie drugie śniadania.

You may also like...

0 thoughts on “Szkolne śniadanie diabetyka”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *