Strajk a słodka sprawa

Wakacje zbliżają się ku końcowi… Uczniowie po odebraniu świadectw dzielnie wypoczywali i zapewne nie chcieli pamiętać niczego, co ze szkołą związane… może z wyjątkiem swoich koleżanek i kolegów.

Od kilku lat Towarzystwo Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą prowadzi akcję pod hasłem „Słodki Nauczyciel”. To sposób na wyróżnienie pedagoga, który wyjątkowo podchodzi do spraw opieki nad dzieckiem chorym na cukrzycę w placówce oświatowej, zarówno w przedszkolu jak i szkole. Co bardzo istotne przyznawana na wniosek samego ucznia lub uczennicy i jego rodziców.
Przez ostanie lata na początku czerwca nasza skrzynka była zasypywana wnioskami z pięknymi historiami o zaangażowaniu nauczyciela, codziennej współpracy często wykraczającej poza utarte relacje uczeń-nauczyciel.

Oto przykłady

„Wychowawczyni mojej słodkiej Oliwki zawsze na nią czeka, zawsze ja pocieszy i obroni. Jak trzeba dzielnie uświadamia resztę grona pedagogicznego, że cukrzyca nie jest problemem, tylko myślenie nas – dorosłych ogranicza i stwarza niepotrzebne bariery…”

„Trener Tomka od samego początku wspierał i motywował do walki z chorobą. Dużo z nim rozmawiał. Nigdy nie usłyszałam z jego ust, że trenowanie pływania jest niemożliwe, że obawia się treningów z chorym dzieckiem itp. Tomek zawsze uczestniczył w zawodach pływackich i lekkoatletycznych. W żaden sposób nie dał odczuć Tomkowi, że jest gorszy od innych dzieci.”

W tym roku było inaczej. W ramach akcji „Słodki Nauczyciel” próśb o przyznanie wyróżnienia pojawiło się zauważalnie mniej. Zastanawiam się co może być powodem. Albo jest tak dobrze, że nie ma potrzeby wyróżniać czegoś, co stało się normą albo wręcz odwrotnie. Jest tak źle, że nie ma o czym pisać.
Doświadczenie podpowiada mi, że pierwsza sytuacja jeszcze długo nie nastąpi. W takim razie, czy jest tak źle? Coraz mniej nauczycieli zaangażowanych, jak to się kiedyś mówiło z prawdziwego zdarzenia i z powołaniem? Nie potrafię ocenić.

Może wskazówką będzie jedna wypowiedź zrozpaczonej mamy, która niestety, aby opiekować się chorą córką musiała wziąć urlop. Nie dlatego, że nikt nie chciał się w szkole opiekować dzieckiem, a ona musiała rezygnować z pracy czy korzystała ze świadczenia pielęgnacyjnego. Powodem był nauczycielski strajk w ubiegłym już roku szkolnym.

Jak wynika z zapowiedzi, we wrześniu sytuacja może się powtórzyć. Zatem nie jestem pewny czy będzie kolejna edycja naszej akcji…

Autor: Mariusz Masiarek

You may also like...

0 thoughts on “Strajk a słodka sprawa”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *