10 sposobów na upał

Mrożony napój czy gorąca herbata? Pikantne curry czy litewski chłodnik? Ciepły czy zimny prysznic? Internet grzeje się od masy porad na temat tego, jak się schłodzić w trakcie upałów.

Na szczycie listy najbardziej błyskotliwych porad plasuje się znaleziona przeze mnie na wielu stronach internetowych rada, by ubierać się w rzeczy lekkie i przewiewne… Jak w mordę strzelił! Prawda!

Z pewnością większość osób nie wpadła na ten złoty pomysł i wychodzi z domu ubrana w obcisły lateksowy kostium ze sztucznego tworzywa…

„O! Wypraszam sobie! Mam też letnią wersję!”

No dobrze, dobrze Friku…. możliwe, że mechanizm termoregulacji u komiksowych postaci działa inaczej. W każdym razie, Drogi Czytelniku – jeśli wciąż nie jesteś pewien, czy przewiewne ubranie to dobry pomysł na upał – z pełną odpowiedzialnością odpowiadam: Tak. Zdecydowanie tak! Sprawdziłam! Działa! Zauważyłam także, że czarne ubrania (które przeważają w mojej szafie) założone w upały sprawiają, że jest mi bardziej gorąco. I proszę mi wierzyć, owszem na wielu stronach znalazłam taką informację, ale – z ręką na sercu – wiedziałam o tym wcześniej… Hmm… tylko skąd ja o tym wiedziałam, skoro wtedy jeszcze nie było internetu?

„Żaluzje pomogą przetrwać upał!”

Znalazłam też poradę, żeby w upały opuszczać żaluzje w ciągu dnia. Przeczytałam, że to chroni mieszkanie przed nagrzaniem… no może, może…. Nie! Jednak nie skorzystam…. nie posiadam żaluzji!… Ale jeśli ktoś ma… Polecam! Brzmi wiarygodnie!
Naprawdę to nie tak, że mam coś przeciwko internetowi, bo za internetem stoją ludzie. I wcale też nie uważam, że świat głupieje. Myślę, że proporcje głupich do mądrych nie zmieniły się, po prostu ci pierwsi są bardziej widoczni niż kiedyś.
A wracając do tematu: co u mnie się sprawdza w upały? Na pewno wentylator – chodzi cała dobę (rachunki za prąd też! 😉 ). Dodatkowo stawiamy przed nim butelki z wodą, które wcześniej leżą w zamrażalniku. Jest odczuwalnie chłodniej. Prysznic pod cieplejszą niż temperatura powietrza wodą, faktycznie sprawia, że po wyjściu spod niego, powietrze wydaje się chłodniejsze… ale jak już upał mi bardzo doskwiera, wolę klasykę: Nie zimna, ale chłodna woda… Od razu lepiej!

„Łyk gorącej herbaty najlepszy na upał”

Mam też swoją teorię na temat gorącej herbaty i pikantnego curry. Owszem klasyczne indyjskie curry jest ostre, a w Jordanii faktycznie wszędzie częstowano mnie ciepłą i bardzo słodką herbatą (wcale niekoniecznie z miętą, jak „piszą internety”). Po takim curry czy herbacie, człowiek bardziej się poci, a to naturalny mechanizm mający na celu ochronę organizmu przed przegrzaniem. Nie zmienia to jednak faktu, że po takim poczęstunku pot zalewa czoło i nie jest to przyjemne. Ja nie zakwalifikowałabym tej metody do „TOP 10 sposobów na upał”.

Żyjemy w Europie i to tej zimniejszej jej części. U nas rosną ziemniaki i ogórki. W Indiach papryczka chili – to sposób tej rośliny na przetrwanie. Musi walczyć nie tylko z upałem, ale też ze zwierzętami. Żadne zwierzę z własnej woli nie zje całego zagonka chili… ale to nie wszystko – za ostry smak odpowiada obecna w chili kapsaicyna, która m.in. ma działanie przeciwbakteryjne*. Kluczowym bowiem problemem w krajach o gorącym klimacie jest przechowywanie żywności, która w wysokich temperaturach się szybko psuje. Dodatek chili do potrawy ochroni nie tylko żywność, ale też organizm przed szkodliwymi bakteriami.

„Chcesz się schłodzić? Jedz curry!”

Lubię curry, ale mieszkam we wschodniej części Europy i w upalne dni preferuję chłodnik litewski lub wodę z lodem i plasterkiem cytryny… no wiem, wiem, cytryny u nas jeszcze nie rosną, ale mięta, którą też czasem dodaję, już tak. Na potrzeby poprawności (nie politycznej), mogę zastąpić plasterek cytryny, plasterkiem świeżego ogórka… podobno Gałczyński lubił jadać świeże ogórki posmarowane miodem – mówił tak jeden z profesorów na polonistyce. Nie wiem czy to prawda. Zawodna mogła być wiedza profesora, zawodna może być moja pamięć (może to chodziło o Gombrowicza?**). Podobno ogórek ma taką strukturę, że w jego wnętrzu zawsze panuje temperatura niższa o 11°C niż na zewnątrz. Przeczytałam o tym w internecie. Nie wiem czy to prawda… ale jakże przyjemnie byłoby podczas tych upałów w takim ogórku się schować…


* Niemcy podobno dodawali ją piwa, żeby wzmocnić smak, ale też ze względu na jej działanie konserwujące (źródło: internet 😉 )

** A jednak Gałczyński! Wpisałam w internecie „ogórki z miodem Gombrowicz” – nic nie wyskoczyło. Wpisałam „ogórki z miodem Gałczyński”, wyskoczyło:

Chłodne słoje o barwie zielonych konfitur,
wieczorem czarnej morwy hypnotyczna słodycz.
I miód, kiedy nie patrzą. Zakazane gody.
I wargi niespokojne od zmierzchu do świtu.

Autor: Anna Michnikowska

Tags

You may also like...

0 thoughts on “10 sposobów na upał”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *