Krajobraz po zastrzykach

W miejscach, gdzie podajesz sobie insulinę wyczuwasz… To źle. W taki sposób manifestują się powikłania cukrzycy spowodowane częstą iniekcją leku w to samo miejsce. Problem dotyczy zwykle diabetyków z kilkuletnim stażem. Ale fachowcy już wiedzą jak go leczyć. To dobrze


Dla wielu osób insulina jest wspaniałym lekiem umożliwiającym prawidłowe funkcjonowanie, a niekiedy wręcz ratującym życie. Niestety ciągłe jej podawanie w postaci zastrzyków w to samo miejsce, wiąże się ze skutkami ubocznymi dotyczącymi skóry. Zazwyczaj są to niegroźne dolegliwości i w krótkim czasie mijają samoistnie. Zdarzają się jednak groźniejsze powikłania jak np. lipoatrofia i lipohipertrofia poinsulinowa. Tę drugą według kosmetologów ma prawie połowa chorych z kilkuletnim stażem w cukrzycy typu 1.

Zaniki
Lipoatrofia poinsulinowa polega na zaniku tkanki tłuszczowej w miejscu wstrzykiwania insuliny, a niekiedy nawet w miejscach odległych. Dobra wiadomość: powikłanie to zdarza się tylko u kilku procent dorosłych chorych. U dzieci i młodzieży nie obserwuje się jej od czasu wycofania insulin pochodzenia zwierzęcego i wprowadzenia penów. Zła: Prawdopodobnie w patogenezę powstawania zmian zaangażowany jest układ immunologiczny. Wykazano,że zmianom nierzadko towarzyszy wysokie miano przeciwciał przeciwinsulinowych.

Zgrubienia
Lipohipertrofia poinsulinowa, którą według kosmetologów ma prawie połowa chorych z kilkuletnim stażem w cukrzycy typu 1 powstaje w miejscach, w których wstrzykiwana jest insulina. Początkowo wzrasta tu spoistość tkanki, podskórnej, maleje liczba naczyń krwionośnych, a następnie powstają jej zgrubienia. Są one wyczuwalne podczas dotyku palcami, a w zaawansowanej postaci — widoczne jako wyniosłości skórne. W badaniu histologicznym tkanka tłuszczowa pobrana z ogniska hipertrofii wykazuje zmniejszone unaczynienie i unerwienie, a więc mniejszą wrażliwość na ból. Dlatego miejsca te chętniej wybierane są przez chorego do wstrzyknięć. A to bardzo niedobrze.
Lipohipertrofia poinsulinowa to problem, który ma duże znaczenie, nie tylko ze względu na aspekt kosmetyczny. Wpływa również na poziom glukozy we krwi. Insulina wstrzyknięta do przerośniętej tkanki podskórnej wchłania się wolniej. Istnieją badania naukowe, które potwierdzają, że u osób z lipohipertrofią i wysokimi wartości hemoglobiny glikowanej uzyskiwano znaczną poprawę w zakresie poziomów glukozy po zmianie miejsca podawania leku. Z miejsc objętych lipohipertrofią insulina wchłania się w nieprzewidywalnej ilości, co zwiększa także ryzyko wystąpienia niedocukrzeń.
Jest jeszcze coś. Zastrzyki podawane w tym samym miejscu wielokrotnie przyczyniają się do tworzenia tkanki bliznowatej.


Jak zapobiegać?
Co robić aby nie dopuścić do powstania powikłań skórnych po insulinoterapii?
– Częsta zmiana miejsc wstrzykiwania insuliny i igły zmniejsza częstość występowania zarówno lipohipertrofii jak i zrostów – mówi Lucyna Sodol – kosmetolog. – Należy unikać kłucia się w tym samym miejscu przez co najmniej dwa tygodnie. Każdy kolejny zastrzyk powinien być wykonany w inną część ciała, a jeśli jest to niemożliwe (insulina wchłania się w różnym tempie, zależnie od miejsc iniekcji) to zaaplikujmy go sobie w odległości ok. trzech palców od poprzedniego. Jednym z dobrych rozwiązań zabezpieczających przed przerostem tkanki podskórnej jest też stosowanie analogów insuliny. Szybko się wchłaniają, a to z kolei wiąże się z mniejszym ryzykiem powstaniazmian przerostowych. Należy też stosować w penach igły o długości 4‒5 mm oraz zmieniać je po każdym zastrzyku.
Dlaczego jest to takie ważne? Producenci sprzętu dla cukrzyków nie mają wątpliwości: igła użyta wielokrotnie zmienia swój kształt i powoduje mikrourazy, których konsekwencją jest stan zapalny sprzyjający procesowi włóknienia. Zalecany kąt przyłożenia pena dla dorosłych wynosi 90°, a dla dzieci i młodzieży 45°. Jego zawartość będzie wtedy aplikowana do tkanki podskórnej. Podana insulina zadziała szybciej.

A może masaż?
– Dobrym sposobem prewencyjnym przeciwko zrostom i innym patologicznym zmianom w skórze diabetyków są masaże – mówi Lech Frykowski, fizjoterapeuta. – Pamiętajmy, że lepszą metodą niż rozmasowywanie zrostów jest regularne wykonywanie masażu w miejscach częstych iniekcji, zanim pojawią się patologiczne zmiany. Polecam zarówno manualne jak i przy użyciu masażera z lampą na podczerwień.
Lampa na podczerwień: poprawia ukrwienie skóry i zakończeń nerwowych, dzięki czemu skóra szybciej się regeneruje. Polecana technika masażu przeciwko zrostom to rozcieranie fałdu skórnego w pobliżu częstych wkłuć lub wykonywane masażu okrężnymi ruchami. Skutecznym trikiem jest wsparcie masaży obu tych technik maścią cebulową lub rozpuszczoną w wodzie sodą oczyszczoną (proporcje pół łyżeczki proszku na łyżeczkę płynu).
Cały zabieg powinien trwać około 5‒10 minut, rozpoczynamy go i kończymy głaskaniem. Jeśli chcemy walczyć ze zrostami układamy kciuki po obu stronach zrostu i przesuwamy skórę, raz do góry, raz do dołu, do boków itd. Później odciągamy mocniej w jednym kierunku i trzymamy tak przez kilka sekund. Niewskazane jest korzystanie z kosmetyków poślizgowych, bo utrudniają one rozcieranie. Po dobrze wykonanym rozcieraniu skóra powinna się lekko zaczerwienić, choć nie jest to regułą. Pamiętajmy też, że masaż nie powinien boleć, bo wtedy pojawia się odruchowy skurcz mięśni, które w takim stanie nie poddają się „opracowaniu”. Po sesji rozgrzewającej lepiej wchłaniają się preparaty ze składnikami odżywczymi. Polecam preparaty zawierające parafinę, lanolinę, wazelinę lub glicerol. 
Do miejsca, w którym występuje zrost doświadczeni naturopaci radzą przyłożyć liść kapusty. Ten sam sposób bez obaw możemy zastosować u dzieci. Wystarczy rozbić liść tłuczkiem tak, aby puścił sok, przyłożyć do skóry i owinąć np. bandażem.

Jak leczyć lipohipertrofię?
Dobra wiadomość jest taka, że w miarę upływu czasu, istniejące już niewielkie guzki stają się coraz mniejsze. Pod jednym warunkiem: „nie zobaczą” igły przez co najmniej trzy tygodnie. A najlepiej trzy miesiące.
Prostym sposobem, aby pozbyć się grudek tłuszczowych jest odpowiednia dieta. Zwiększone spożycie błonnika rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego może zmniejszyć rozwój lipohipertrofii.

Za pomocą skalpela
W ciężkich przypadkach lipohipertrofii, stosuje się liposukcję.
– To zabieg polegający na rozbijaniu i odsysaniu tkanki tłuszczowej – wyjaśnia Zygmunt Trojanowski, diabetolog. – Coraz więcej dermatologów twierdzi, że liposukcja poprawia odpowiedź fizjologiczną organizmu na insulinę i ułatwia dalszą kontrolę choroby. Metod jest wiele, do jednej z nich należy liposukcja ultradźwiękowa. Idea zabiegu jest prosta. Oddziałując na komórki tłuszczowe przy pomocy odpowiedniej częstotliwości fal ultradźwiękowych, niszczymy nabłonek komórek tłuszczowych. Rozbite w ten sposób komórki tłuszczowe, a właściwie kwas tłuszczowy oraz glicerol transportowane są przez układ naczyniowy oraz limfatyczny do wątroby, a tam traktowane są jak tłuszcz dostarczany organizmowi wraz z pożywieniem i metabolizowany.
Uwaga! Mimo, że jest to dobra alternatywa dla liposukcji chirurgicznej, bo pomaga uniknąć wielu uciążliwości, na jakie skazani jesteśmy podczas chirurgicznego odsysania tłuszczu osoby z niewyrównaną cukrzycą nie powinny jej wykonywać.
To nie wszystko. Higiena odgrywa kluczową rolę w walce o zdrowie i piękno skóry diabetyka. Codziennie kąpiele to absolutne minimum. Po każdej kąpieli należy dokładnie osuszać ciało miękkim ręcznikiem, unikając nadmiernego pocierania, które podrażnia skórę. Osuszony naskórek musi koniecznie zostać nawilżony. Można zdecydować się na zastosowanie produktów z linii dla diabetyków.
Lekarze radzą również pamiętać o rutynowej kontroli miejsc najczęstszych iniekcji w celu wykrycia wczesnych oznak lipohipertrofii. Diabetolog, dermatolog lub kosmetolog powinien obejrzeć każde niebolesne zgrubienie, nad którym skóra jest prawidłowa, bez jakichkolwiek zmian, a w obszar ten jest mniej wrażliwy i czujemy mniejszy ból podczas zastrzyku.

Tags

You may also like...

0 thoughts on “Krajobraz po zastrzykach”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *