Wakacyjne pułapki

Jak, gdzie i co jeść, aby nie narazić się na gwałtowne skoki cukrów
i ograniczyć nadliczbowe kilogramy, z którymi często wracamy z wakacji?

Jeśli wyjeżdżamy w plener lub do rodziny, zastanówmy się nad samodzielnym przygotowywaniem posiłków. Lato obfituje w świeże warzywa i owoce. Przygotowując posiłki samodzielnie łatwo obliczymy WW i WBT. Pamiętajmy jednak, by na wakacje wziąć ze sobą tabelę, aby w razie czego móc sprawdzić liczbę wymienników. Na grilla zamiast karkówki i tłustej kiełbasy przygotujmy drobiowe szaszłyki z warzywami (cebulą, cukinią, kolorową papryką), grillowanego bakłażana czy na słodko – ananasa. Lekkie sałatki na bazie różnych sałat będą doskonałym dodatkiem.

Karta dań pod lupą

Kto nie chce tracić czasu na „stanie przy garach” może oczywiście skorzystać z lokalnej gastronomii. Idealnie jeśli w karcie dań podano, co znajduje się w konkretnej potrawie, a jeśli mamy wątpliwość dopytujmy kelnerów. Niedopuszczalne jest, aby obsługa nie wiedziała, co jest w danej potrawie – wtedy lepiej zmienić lokal.

Nie każda ryba jest zdrowa

W miejscach letniskowych najbardziej popularne są budki z rybami, kiełbasą, goframi, lodami itd. Nic się nie stanie, jeśli sporadycznie coś w nich zamówimy, jednak na dłuższą metę nie jest to najlepszy wybór. Przybytki te zwykle nie wyglądają zachęcająco (ciasno i muchy w gratisie), ale ludzie i tak tłumnie w nich kupują np. smażoną rybę z frytkami polanymi majonezem i ketchupem. Niestety takie danie niewiele ma wspólnego z twierdzeniem, że ryby są zdrowe. Zdecydowanie lepiej poszukać lokalnej tawerny czy nawet smażalni, gdzie podają świeżą rybkę z grilla, rusztu lub patelni. Poza tym jedzenie w miłym miejscu jest znacznie przyjemniejsze niż szybkie wsuwanie smażonego dania z tekturowej tacki. Nauczmy się celebrować posiłki, jak robią to Francuzi, którzy należą do najszczuplejszych Europejczyków.

Podróż w nieznane

Jedzenie jest jednym z aspektów, które trzeba wziąć pod uwagę wybierając się do bardziej egzotycznych krajów. W końcu, co kraj to inny, kulinarny obyczaj. Warto znać podstawowy skład najbardziej popularnych potraw, ich nazwy i sposób przygotowania, poczytać o kaloryczności i zawartości węglowodanów, to ułatwi obliczanie wymienników i utrzymanie glikemii w ryzach. Powinno to uchronić Was przed hipo- i hiperglikemią, a może też przed niezdrowymi potrawami, jeśli wcześniej sprawdzicie, co kryje się pod obco brzmiącymi nazwami.

autor: Angelina Ziembińska

Tags

You may also like...

0 thoughts on “Wakacyjne pułapki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *