Zapomnieć o cukrzycy

Nasza psychika posiada różne mechanizmy obronne, które pozwalają nam zachować równowagę w trudnych sytuacjach. Mechanizmy te mogą być konstruktywne i rzeczywiście pomocne. Mogą też działać destrukcyjnie, szczególnie wtedy gdy uruchamiają się poza naszą świadomością. Wyparcie i zaprzeczenie to mechanizmy,

które mogą się włączać w przypadku pojawienia się choroby – np. cukrzycy.

Według Słownika Psychologii* i zaprzeczenie to „mechanizm obronny, który polega na wyrzekaniu się myśli, uczuć, pragnień lub potrzeb wywołujących lęk lub zaprzeczaniu im. Termin ten stosowany jest jedynie w odniesieniu do działań nieświadomych”. Wyparte myśli istnieją nadal, ale są niedostępne dla świadomości. Dlatego wyparcie czy zaprzeczenie nie jest jednorazowym procesem, ale trwa w czasie i wymaga nieustannego nakładu energii. Psycholog mgr Magdalena Sekuła tłumaczy: – Zgodnie z powyższą definicją mechanizm ten jest formą obrony psychiki przed trudnymi uczuciami, zwłaszcza przed lękiem. Doświadczenie ciężkiej choroby, jest jednym z najtrudniejszych przeżyć zarówno dla chorego, jak i jego rodziny. Bardzo często choroba wiąże się z poważnymi zmianami w trybie życia, ograniczeniami, utratą sprawności fizycznej czy umysłowej oraz w części przypadków ogromnym cierpieniem fizycznym i zagrożeniem śmiercią – wyjaśnia psycholog.

Każda choroba przewlekła, nawet lekka, wywołuje w człowieku poczucie dyskomfortu, przypomina o kruchości życia, niepewności jutra, ludzkich ograniczeniach, jest sytuacją, która się pojawia i nie mamy na ten fakt wpływu. – Sposób radzenia sobie z tym doświadczeniem jest sprawą indywidualną – kontynuuje psycholog mgr Magdalena Sekuła – zależy od cech danej osoby, jej sytuacji rodzinnej, dotychczasowych doświadczeń, rozwoju duchowego. Każdy ma swój sposób radzenia sobie z sytuacjami trudnymi i uruchamia go wtedy, gdy istnieje taka konieczność. Część pacjentów jednak rozwija bardzo silny mechanizm zaprzeczeniowy i w pewnym stopniu wypiera fakt bycia chorym. Ważne jest, aby podkreślić, że mechanizm ten ma charakter nieświadomy i nie wiąże się ze złą wolą pacjenta. U jego podłoża leży silny lęk. Dzięki stosowaniu mechanizmu zaprzeczenia osoba jest chroniona przed zagrożeniami, które wiążą się z chorobą. Psychika pacjenta „radzi sobie” z lękiem przez niedopuszczanie do świadomości faktu istnienia choroby i jej konsekwencji.

Mariola

Mariola wspomina początki choroby. Rok po wykryciu cukrzycy, a była wtedy 12-letnią dziewczynką – zaczyna kombinować. W tamtych czasach (lata 90.) glukometry nie badały krwi tak błyskawicznie jak dziś. Trzeba było na dany sygnał nałożyć krew na pasek testowy, trzymać minutę i na drugi sygnał szybko zetrzeć krew z paska i włożyć go do glukometru na odczyt. Jeśli krew starło się po kilku sekundach glukometr pokazywał niedocukrzenie. Mariola co chwilę twierdziła, że spada jej cukier i udowadniała rodzicom oszukanymi wynikami z glukometru. Chciała często móc jeść coś słodkiego. Widzieć na glukometrze zawsze pozytywny wynik. I wierzyć, mocno wierzyć, że jest on prawdziwy. Nie uważała, że kłamie. Wierzyła, że wyniki, które sama fałszuje są prawdziwe. Nie dało się oszukać jednak badań laboratoryjnych. Hemoglobina glikowana 13 i powrót na oddział diabetologiczny, rozmowy z psychologiem. Próba pokazania jej, że oszukuje samą siebie i wmawia sobie coś, co nigdy nie będzie prawdą: cukrzyca jest i pozostanie z nią do końca życia. Ignorowanie jej i próba zapomnienia może się okazać tragiczna w skutkach. Psycholog jednak nie moralizuje. Diabetolog również. Zjawisko wypierania choroby jest im dobrze znane. Obserwują je często u dzieci, ale czasem i u rodziców, których dziecko zachorowało…

Krzysiek

Impreza urodzinowa koleżanki. Krzysiek dobrze się bawi. Po torcie czas na lody. „A ty możesz?” – pytają znowu. Krzysiek przewraca oczami. Ileż można ludziom tłumaczyć, że mając cukrzycę, można jeść lody. No, pod warunkiem podania odpowiedniej ilości insuliny. Tego ostatniego jednak Krzysiek już jakby sobie nie dopowiada. Zabiera się za swoją porcję lodów. Cukier mierzy po imprezie. Najwyżej dostrzyknie. Jeszcze do niedawna całkiem wzorowo prowadził cukrzycę. Od kiedy poszedł do liceum odpiął pompę, stwierdził, że mu przeszkadza, imprezował częściej niż przed liceum. Gdy w gabinecie diabetologa usłyszał, że wynik hemoglobiny glikowanej to 12, poczuł się jakby ktoś go obudził ze snu. Ale jeszcze wiele dni, a nawet tygodni Krzysiek spotykał się z psychologiem i analizował swoje działania. Odkładanie pomiarów, zastrzyków na później wypływało z podświadomej potrzeby „normalnego życia”. Zapomnieć o chorobie, odpocząć od niej – wybrał najprostszą drogę – poprzez „zapominanie” doprowadził organizm niemal do stanu, w jakim trafił kilka lat wcześniej do szpitala, gdy wykryto u niego chorobę.

Jagoda

Jagoda, której dziecko w wieku 6 lat zachorowało na cukrzycę, wróciła po diagnozie do domu z małym cukrzykiem podpiętym do pompy insulinowej. Małe dawki insuliny po jakimś czasie stawały się coraz mniejsze, ponieważ dziecko weszło w okres remisji. Jagoda z perspektywy czasu nie potrafi powiedzieć, którego dnia wmówiła sobie, że dziecko wyzdrowiało. Lekarz ostrzegał, by nie wpaść w tę pułapkę, ale pokusa, by uwierzyć w cudowne ozdrowienie była zbyt silna. Nie doszło do poważnych komplikacji tylko dlatego, że dziecko miało dobrą opiekę w ośrodku diabetologicznym. Lata doświadczeń w obcowaniu z małymi pacjentami i ich rodzicami pozwalają doświadczonym lekarzom wyczuć ten moment, gdy matki lub ojcowie (a także babcie i dziadkowie) ulegają pokusie zaprzeczenia medycynie i zawierzenia złudnej nadziei.

Okiem psychologa

– Jak funkcjonuje pacjent wypierający chorobę? Pozornie przyjmuje diagnozę, jednak bardzo często nie współpracuje z lekarzem – tłumaczy psycholog mgr Magdalena Sekuła.
– Część pacjentów nie stosuje się do zaleceń związanych np. z koniecznością oszczędnego trybu życia, stosowania diety, zrezygnowania z używek. Wracają do pracy, starych nawyków tak, jakby byli zdrowi. Ich zachowanie w sposób nieświadomy ma udowadniać, że przecież nic w ich życiu się nie zmieniło. Mechanizm zaprzeczenia chroni pacjenta przed trudnymi i przykrymi uczuciami, w znacznym jednak stopniu uniemożliwia uruchomienia strategii radzenia sobie z chorobą. Pacjent nie szuka wiedzy dotyczącej choroby oraz sposobów radzenia sobie z nią. W wielu przypadkach posiadanie wiedzy dotyczącej przebiegu choroby, obserwacja własnego organizmu przynosi wspaniały efekt i przyczynia się do zmniejszenia objawów. Chory stosujący wyparcie czy zaprzeczenie blokuje tego typu strategie. Ponieważ zaprzecza chorobie, nie może potraktować jej jako „wyzwania”. W przypadku dzieci bardzo duże znaczenie ma poziom lęku ich rodziców. Dzieci mają tendencję do nieświadomego chronienia rodziców. Dziecko, które obserwuje
u rodzica bardzo silne negatywne emocje, może stosować wyparcie, aby w jakimś stopniu ulżyć rodzicom. Bardzo ważna jest w tych sytuacjach praca psychologiczna z rodzicami, aby oni stanowili dla dziecka wsparcie i motywowali do działań adaptacyjnych.

Gdy wyparcie ustępuje i rzeczywistość dociera w pełni do świadomości, człowiek potrafi dziwić się samemu sobie, a nawet oskarżać: jak mogłem/mogłam być tak głupia i tak bezsensownie się zachowywać. Jednak nie należy mieć do siebie pretensji. Ten mechanizm działa całkowicie poza świadomością człowieka. Niemiłe uczucie lęku czy dyskomfortu na początku są świadome. Dopiero na skutek działania mechanizmu wyparcia zostają „zapomniane”. Wyparcie może być chwilową luką w pamięci, ale może trwać bardzo długo. W psychologii odnotowuje się przecież przypadki całkowitej amnezji przy wyjątkowo trudnych doświadczeniach. Są one cały czas przechowywane w nieświadomości i w odpowiednich okolicznościach można je odzyskać – przenieść do świadomości. Jest to konieczne, aby uniknąć problemów nie tylko psychicznych, ale – jak np. w przypadku cukrzycy – aby uniknąć sytuacji rozchwiania metabolicznego, które w najgorszym przypadku jest bezpośrednim zagrożeniem utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu.

Obecnie w wielu szpitalach pracują psychologowie, którzy starają się pomóc pacjentowi w rozwinięciu mechanizmów psychologicznego radzenia sobie z chorobą – mówi psycholog mgr Magdalena Sekuła
– Uważa się, że najzdrowszym podejściem jest traktowanie choroby jako wyzwania i opracowanie strategii radzenia sobie z nią

Tags

You may also like...

0 thoughts on “Zapomnieć o cukrzycy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *