Przychodzi pacjent do dietetyka…


Często bywa, że pacjent z otyłością zanim trafi do dietetyka podejmuje szereg prób odchudzania się we własnym zakresie, np. stosując popularne często rygorystyczne diety, które mają niewiele wspólnego z żywieniem racjonalnym. Po zastosowaniu diety pacjent traci kilogramy, lecz najczęściej w wyniku utraty wody, a nie tłuszczu w ciele zwiększając ryzyko efektu jo-jo. Po kilku nieudanych próbach pacjent postanawia skonsultować się z dietetykiem

Sześć miesięcy temu do poradni dietetycznej zgłosiła się 38-letnia kobieta z otyłością. Przed wizytą została poproszona przez dietetyka o przygotowanie spisu jedzenia spożywanego przez ostatnie 5 dni z uwzględnieniem wielkości porcji oraz pór posiłków. Dietetyk na tej podstawie chciał określić zwyczaje żywieniowe i liczbę przyjmowanych kalorii. Podczas pierwszego spotkania pacjentka została zważona na wadze, zmierzono jej wzrost i obwód talii oraz bioder, a za pomocą analizatora określono zawartość tłuszczu w ciele. Na podstawie uzyskanych wyników został określony wskaźnik BMI (BMI = masa ciała (kg) / wzrost (m)²) i WHR (WHR = obwód talii/obwód bioder). Kobieta przy 168 cm wzrostu, ważyła 92,2 kg. Obwód talii 113 cm, a bioder 116 cm, natomiast procentowa zawartość tłuszczu w ciele wynosiła 38,3% (norma 20‒25%). Na podstawie wskaźnika BMI, który wynosił 32,70 kg/m2 określono, że ma I stopień otyłości, a na podstawie wyniku WHR = 0,97 cm/cm wyznaczono typ otyłości, który wskazywał otyłość brzuszną.

Wiedza bez praktyki
Przed rozpoczęciem wywiadu przez dietetyka, poproszono pacjentkę o rozwiązanie testu wiedzy żywieniowej, który dotyczył: znajomości prawidłowej liczby spożywanych posiłków w ciągu dnia; godziny spożywania śniadania oraz kolacji, czasu przerwy między posiłkami, źródeł podstawowych witamin i składników mineralnych oraz źródeł białek, tłuszczów, węglowodanów i błonnika pokarmowego, a także umiejętności obliczania wskaźnika BMI i jego interpretacji. Po przeanalizowaniu testu zaobserwowano, że pacjentka posiada podstawową wiedzę żywieniową, a błędy dotyczyły jedynie nieprawidłowego wskazania źródeł składników mineralnych, tj. magnez, fosfor, czy potas oraz obliczania wskaźnika BMI. W celu uzyskania od pacjentki informacji dotyczącej sposobu żywienia dietetyk przeprowadził wywiad. Obejmował on godziny spożywanych posiłków oraz ich kompozycję. Z uzyskanych danych wynikało, że kobieta nie była przyzwyczajona do jedzenia śniadania w domu, mimo iż budziła się o godz. 6. rano, to pierwszy posiłek spożywała dopiero
w pracy o godz. 11. Przed wyjściem do pracy wypijała na czczo naturalną kawę. Śniadanie najczęściej składało się z owoców świeżych, np. z banana i jogurtu naturalnego/owocowego lub kanapki z białego pieczywa z wędliną lub z bułki zwykłej i kabanosa, sporadycznie z warzywami. Do godz. 15. kobieta wypijała około pół litra wody i drugą porcję kawy lub/i słodzoną herbatę. Kolejnym posiłkiem był obiad około godz.16.30. Podczas jego przygotowywania, czyli między godziną 15.30 a 16.30 kobieta dojadała: owoce, kanapki, jogurty naturalne/owocowe, orzechy oraz słodycze. Na obiad pacjentka spożywała: ziemniaki lub makarony, kilka razy w miesiącu kasze i ryż, mięso w postaci kotletów lub gulaszu oraz surówkę. Rzadko spożywała rybę. Dwa razy w tygodniu występowały potrawy mączne, np. naleśniki, pierogi, czy kopytka. Zupy spożywane były zazwyczaj w weekendy lub w ogóle nie występowały. Po obiedzie kobieta wypijała kawę lub słodzoną herbatę, rzadziej wodę. Kolacji pacjentka nie spożywała, wieczorem zaś dojadała owoce, kanapki i słodycze. Rzadko uprawiała sport, dwa razy w tygodniu spacerowała, co zajmowało jej około 30 min.

Błędy żywieniowe
Po zebraniu wywiadu dietetyk ustalił dla pacjentki plan żywieniowy i wskazał błędy w sposobie żywienia. Nieprawidłowością była zbyt mała liczba posiłków w ciągu dnia i brak regularności, długie przerwy między posiłkami oraz dojadanie, a także spożywanie niedostatecznej ilości wody i mała aktywność fizyczna. Zaproponowano, aby pierwsze śniadanie pacjentka spożywała w domu do godziny po przebudzeniu, a kolejne posiłki planowała z przerwami nie większymi niż 3 godziny. Ostatni posiłek miała spożywać 2‒3 godziny przed snem, a poranną kawę zastąpić szklanką wody z cytryną. W pracy wprowadzono 2 posiłki: drugie i trzecie śniadanie, które miały na celu zmniejszenie ochoty na dojadanie przed obiadem. Obiad pozostawiono o godz. 16.30, a trzy godziny później zaplanowano lekką kolację. W sumie dietetyk zaproponował pacjentce 5 regularnych posiłków w ciągu dnia. Zwiększył udział niegazowanej wody do 2 – 2,5 litra, w tym do godz. 15.00 pacjentka miała wypijać od 1 do 1,5 litra, a w godzinach popołudniowych od 0,5 do 1 litra. Dietetyk przedstawił pacjentce kompozycję posiłków, która opierała się na tzw. niskim indeksie glikemicznym (IG), tzn. na produktach pełnoziarnistych (pieczywo żytnie, żytnio-razowe, pełnoziarniste, grube kasze, brązowy ryż, płatki zbożowe, makaron razowy i makaron z pełnego przemiału) oraz surowych lub/i krótko gotowanych warzywach. Z nabiału polecił pacjentce sery twarogowe (o różnej zawartości tłuszczu), mozzarellę, feta i inne sery w ograniczonych ilościach oraz jogurty i kefiry tylko naturalne. Aby ograniczyć wędliny dietetyk do kanapek zalecił kobiecie stosować: pieczone/gotowane mięso mieszane (drobiowe, wieprzowe, wołowe), ryby oraz jaja (gotowane, w postaci pasty czy jajecznicy). Zalecił spożywać owoce, lecz o niższej zawartości węglowodanów, tj. owoce jagodowe czy grapefruity, jednak nie więcej niż 250 g (około 2 szt.) na dzień. Dietetyk zwrócił uwagę pacjentce, aby unikała smażenia potraw, a w zamian stosowała: pieczenie (bez obsmażania), duszenie, gotowanie, grillowanie, pieczenie w rękawie lub pergaminie. Zalecił stosowanie naturalnego masła (82% tłuszczu) i oliwy z oliwek.

Zalecenia dietetyczne
Aby ułatwić kształtowanie nowych nawyków pacjentka otrzymała plan żywieniowy na 4 tygodnie. Psychologowie podkreślają, że czas potrzebny na zmianę starych nawyków to minimum 21 dni. Nie obejmował on wartości kalorycznej posiłków, ale dotyczył godzin ich spożywania i właściwej kompozycji. Przez 4 tygodnie pacjentka miała unikać słodyczy, słodkich napojów (również soków owocowych), jogurtów dosładzanych oraz słonych przekąsek. Zalecono zwiększenie aktywności fizycznej do 6 razy w tygodni przez min. 30 minut, w tym 2‒3 razy w tygodniu do 45 minut. Plan żywieniowy nie był jadłospisem, ale mimo to dostarczał mniej kalorii niż spożywała do tej pory pacjentka. Z przeanalizowanych 5 dni jadłospisu kobiety wyliczono od 2700 do 3500 kcal dziennie.

Jak sobie poradziła pacjentka z wprowadzeniem zmian żywieniowych? Dowiecie się w następnym numerze.

Tags

You may also like...

0 thoughts on “Przychodzi pacjent do dietetyka…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *