Witamina D dla zdrowia


Najnowsze zalecenia brzmią: jedna dawka dziennie bez względu na wiek. Bez niej trudniej walczyć o lepsze poziomy glukozy we krwi i nie ma dobrej odporności. Co to takiego? Witamina D, którą zawdzięczamy przede wszystkim słońcu

Dlaczego witamina D jest tak ważna? Jest coraz więcej dowodów na to, że prawidłowy poziom witaminy D w organizmie może zmniejszać ryzyko wystąpienia cukrzycy. Jej działanie w przypadku cukrzycy typu 1 udowodnili m.in. fińscy naukowcy, którzy zbadali 10 000 dzieci. Podczas 30-letniej obserwacji okazało się, że osoby, które w okresie niemowlęcym regularnie otrzymywały 2000 IU witaminy D na dobę, miały o 90% mniejsze ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 1 niż te, które nie otrzymywały takiej suplementacji. Natomiast badanie obserwacyjne Nurses Health Study, w którym wzięło udział 83 779 kobiet powyżej 20 roku życia, wykazało, że małe stężenie witaminy D zwiększa ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. Są też wyniki badań, które wykazują, że u tych osób suplementacja słonecznej witaminy jest w stanie poprawić insulinowrażliwość. Witamina D może też przyczynić się do poprawy wydzielania insuliny. Wiadomo na pewno, że w procesie tym wykorzystywany jest wapń, którego gospodarka jest regulowana przy jej udziale. Obserwacyjne badania potwierdzają także, że pod jej wpływem zwiększa się skuteczność działania insuliny w zakresie transportu glukozy. To nie wszystko. Witamina D wpływa również na pracę układu odpornościowego – dowiedli naukowcy m.in. z Zakładu Biochemii i Medycyny Doświadczalnej Centrum Zdrowia Dziecka. W komórkach odpowiedzialnych za walkę z infekcjami znajdują się receptory, które dopiero gdy połączą się z cząsteczkami tej witaminy są zdolne do obrony przed wirusami i bakteriami. Mówi się również o tym, że słoneczna witamina hamuje namnażanie się komórek odpowiedzialnych za raka oraz proces tworzenia się nowych naczyń krwionośnych, które odżywiają guza nowotworowego i bez których ten nie może się rozwijać.

 

Czytaj więcej: Czy da się zapobiec cukrzycy typu1?

 

Po czym poznać, że brakuje nam witaminy D?
Spędzasz całe dnie w pomieszczeniach, poruszasz się głównie samochodem, używasz kremów z filtrami, odpoczywasz przed telewizorem. Do tego tyjesz, chociaż prawidłowo się odżywiasz, pocą ci się dłonie, masz skurcze mięśni, często się przeziębiasz, masz silne bóle menstruacyjne, zaburzenia nastroju, kilka razy w roku zdarzają ci się zakażenia grzybicze pochwy? Zrób badanie stężenia kalcydiolu w osoczu krwi – radzą specjaliści. Ze skierowaniem od internisty, endokrynologa czy kardiologa będzie bezpłatne. Prywatnie kosztuje około 100 zł. Wynik optymalny to 30 – 80 ng/ml. Mniej 30 ng/ml to zdecydowanie za mało. W sprzedaży są też testy do wykonania pomiaru witaminy D w domowym zaciszu, które kosztują od 60 do 130 zł. Zalecana dzienna dawka witaminy D dla osób z cukrzycą wynosi od 1500 do 2000 IU na dobę.

 

reklama

Gdzie mamy szukać witaminy D?

Dieta
– Wytwarza się w naszym organizmie tylko, gdy świeci słońce, możemy dostarczyć ją, przyjmując odpowiednie preparaty lub z pożywieniem – mówi Daria Domańska-Senderowska, dietetyczka z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Najbogatszym naturalnym źródłem witaminy D jest tran – jedna łyżka stołowa zawiera 100 jednostek tej witaminy. W naturalnej postaci słoneczna witamina występuje też w rybach morskich, owocach morza, mleku. Non stop ryby? Nie dasz rady. Niestety ich spożywanie, nawet w dużych ilościach, nie gwarantuje, że poziom witaminy D w naszym organizmie będzie odpowiedni. Aby zapewnić sobie dawkę 1000 IU witaminy D, należałoby codziennie zjadać np. 200 gramów gotowanego lub pieczonego łososia lub aż 660 gramów makreli. W Stanach Zjednoczonych w witaminę D wzbogaca się mleko, jogurty, sok pomarańczowy, płatki śniadaniowe, margaryny i są badania, które dowodzą, że dzięki temu Amerykanie na ogół nie cierpią na jej niedobór. W Polsce wzbogacane są jedynie margaryny.

Witamina D, która powstaje w głębszych warstwach naskórka w sąsiedztwie naczyń krwionośnych i limfatycznych, jest przyłączana do białka wiążącego witaminę D (DBP), znajdującego się we krwi.

Jeśli szukamy suplementu diety i mamy do wyboru taki z D2 lub D3, warto wiedzieć, że według dietetyków działanie tych obu form może być dodatnie dla organizmu, jednak witamina D3 charakteryzuje się większą aktywnością i jej suplementacja przynosi więcej korzyści. Ale uwaga! Nawet gdy masz spory niedobór witaminy D, nie szalej z suplementami. Łatwo przeholować. Skutek: podwyższony poziom wapnia we krwi, kamienie nerkowe, żółciowe i choroby trzustki. Odpowiednio dozuj tran, który zawiera sporą dawkę jodu. Nie będzie Ci służył, jeśli masz nadciśnienie, tendencję do migotania przedsionków czy nadczynność tarczycy. Wtedy zamiast tranu lepiej przyjmować witaminę D3 w kroplach, kapsułkach lub tabletkach.

Czytaj więcej: Niedobór witaminy D – kiedy ją suplementować i w jakich ilościach?

Słońce
Wiadomo: same suplementy i zmiana diety nie wystarczą. Jak więc zapewnić sobie witaminę D dzięki słońcu, skoro opalanie nie jest bezpieczne. W najlepszym przypadku przyspiesza starzenie się skóry, która u diabetyków jest szczególnie wrażliwa. W najgorszym – grozi rakiem skóry. Jak korzystać ze słońca, aby sobie nie szkodzić? Dermatolog Barbara Rzeźnikiewicz podpowiada: – Ze względu na klimat w Polsce promienie słońca UVB (290 – 315 nm) najskuteczniej prowokują produkcję witaminy D w naszym organizmie od kwietnia do września w godzinach od 10 do 15 i pod warunkiem, że muskają naszą skórę. Najbardziej niebezpieczne dla skóry są w południe. Szybciej ją parzą, a to właśnie skutkuje jej przyspieszonym starzeniem i sprzyja powstawaniu komórek rakowych. Radzę więc wychodzić na spotkania ze słońcem od 10 do 11 i po 14.30. Wystarczy odsłonić co najmniej 20% ciała i spędzić 15 minut na słońcu, żeby nasz organizm wytworzył potrzebną mu dawkę witaminy D. Dzienne zapotrzebowanie w przypadku osoby dorosłej to co najmniej 1000 IU. Słońce nie może być schowane za chmurami, a my w tym czasie nie powinniśmy używać kremów z filtrem przeciwsłonecznym. Już SP8 potrafi zmniejszyć produkcję witaminy D nawet o 95%.
Uwaga! Nie warto wydłużać czasu ekspozycji, bo nic nam to nie da. Po pierwsze, podczas opalania w skórze rośnie ilość melatoniny, która tworzy barierę ochronną przeciwko promieniom ultrafioletowym i zatrzymuje je na jej powierzchni. Po drugie, bez względu na to, ile czasu spędzisz na słońcu, organizm generuje tylko tyle witaminy D, ile jej potrzebuje, ponieważ nie potrafi jej magazynować.

Zawartość witaminy D [IU/100 g]
Węgorz 1024
Sandacz 984
Śledź 616
Łosoś 496
Dorsz 280
Mięso wieprzowe 80
Wątróbka, wołowina 32
Masło 12
Żółty ser 7 – 28

Parasol ochronny
W południe, gdy grozi nam poparzenie promieniami słońca, obowiązkowo używamy kremów z filtrem chemicznym (organiczny) lub fizycznym (mineralny). Oba są podobnie skuteczne. Wydaje się jednak, że filtry fizyczne, czyli mineralne, powodują mniej uczuleń, bo tworzą warstwę izolacyjną. Ich działanie polega na rozpraszaniu światła. Filtry chemiczne to światło absorbują, ale kremy, które je zawierają, wyglądają lepiej na skórze. O tym, czy będą właściwie spełniać swoje zadanie, decyduje sposób aplikacji. Używamy kremu przeciwsłonecznego 20 min przed wyjściem na zewnątrz. Gdy przebywamy na plaży czy przy basenie, smarujemy się co dwie godziny i po każdej kąpieli w wodzie, nawet jeśli producent zapewnia, że kosmetyk się nie zmywa. Należy chronić skórę przed słońcem od godziny 11 do 15, nosząc bawełniane ubrania, które również działają jak filtry.

artykuł sponsorowany

Tags

You may also like...

0 thoughts on “Witamina D dla zdrowia”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Szugarfrik cukrzyca

Cukrzyca – słowo budzące niepokój nawet u tych, którzy nie mieli z nią bezpośredniej styczności. To choroba, która dotyka prawie 3 miliony Polaków z czego część nawet nie wie, że choruje. Jak z nią walczyć? Czy prowadzenie dotychczasowego życia z cukrzycą jest możliwe? I w końcu – jaka dieta jest wskazana dla wszystkich, którzy muszą zmagać się z chorobą?

Na wszystkie te pytania jest odpowiedź i znajdziesz ją właśnie u nas! Stworzyliśmy portal oraz magazyn, które są prawdziwymi kompendiami wiedzy nie tylko dla diabetyków (zarówno tych którzy chorują na najbardziej powszechną cukrzycę typu 2, typu 1, jak i dla tych z innymi typami) , ale również ich rodzin, lekarzy, edukatorów oraz wszystkich innych osób, które chcą znaleźć wartościowe informacje w sprawdzonym miejscu!

Szugarfrik – wiedza i nie tylko
Naszą misją jest przede wszystkim przekazywanie wiedzy dotyczącej choroby, jaką jest cukrzyca, jej objawów i powikłań, sposobów radzenia sobie z nią i nie tylko. Pokazujemy najlepsze diety, wskazujemy najnowsze osiągnięcia medycyny i dostarczamy świeże aktualności, które z pewnością zainteresują wszystkich diabetyków.

Jednak wiedza to nie wszystko – zadbamy również o dobry humor każdego kto odwiedzi naszą stronę albo otworzy magazyn, opowiemy historie innych diabetyków – zarówno tych znanych, jak i zupełne zwyczajnych, a także porozmawiamy o sporcie czy kulturze. Oczywiście ważnym miejscem w naszym magazynie jest rubryka, której tematyką jest dieta osób zmagających się z cukrzycą – dzięki niej dowiecie się jak przygotowywać dania, które będą nie tylko zdrowe, ale też smaczne. Jednym słowem – wszystko w jednym miejscu!

Na stronie znajdziesz nie tylko nowinki, ale również cofniesz się do informacji sprzed jakiegoś czasu – wszystko dzięki naszemu bogatemu archiwum!

Dlaczego warto nas czytać?
Przede wszystkim z powodu naszej dużej wiedzy oraz chęci przekazywania wyłącznie sprawdzonych i w stu procentach wartościowych informacji. Jesteśmy pozytywnymi ludźmi i dlatego chcemy zaszczepiać w Czytelnikach pozytywną energię, jednocześnie informując o tym, co ważne. Posiadamy wiele lat doświadczenia w tej dziedzinie, cukrzyca nie ma przed nami tajemnic i jesteśmy przekonani, że nie jest końcem świata – o tym chcemy przekonywać diabetyków na każdym kroku.

Bo cukrzyca jest chorobą, z którą można spokojnie żyć ciesząc się pełnią życia, mimo że odpowiednia dieta jest ważnym elementem leczenia (w cukrzycy typu 2) i samokontroli. Wystarczy ją poznać, znaleźć własne sposoby na radzenie sobie z ograniczeniami, jakie narzuca i nie myśleć o cukrzycy jako o czymś, co zakłóca codzienność.