Trening z cukrzycą


Dymitr Prejzner ma 11 lat, od 5 trenuje gimnastykę sportową. Cukrzycę typu 1 zdiagnozowano u niego rok temu. W tak zwanym „międzyczasie”, gdy powstawał ten artykuł Dymitr indywidualnie zdobył srebrny medal i drużynowo puchar za zajęcie II miejsca w Turnieju Gimnastycznym z okazji 80-lecia klubu RKS Cukrownik Chybie
Rozmawiam z Dymitrem i jego tatą Mariuszem Prejznerem

Jak się zaczęła pasja Dymitra do tego sportu?
Mariusz Prejzner: Szlaki przetarła Olimpia – starsza o dwa lata siostra Dymitra. I choć Olimpia po trzech latach odpuściła, bakcyla złapał Dymitr.

Czy są w rodzinie jacyś sportowcy?
M.P.: Sportowcy to za dużo powiedziane, bo nikt nie wytrwał w żadnej dyscyplinie dłużej niż 4‒5 lat, ale mama Dymitra trenowała piłkę ręczną i lekkoatletykę, ja z kolei piłkę nożną oraz taniec towarzyski. Dziadek – hokej na lodzie oraz żużel.

Jak wygląda zwykły dzień Dymitra?
M.P.: Wstaje o 6 rano, mierzy cukier, sprawdza ketony, insulina, śniadanie i trening. Odwozimy go razem z młodszą siostrą Mają, która też chodzi do tej samej szkoły – Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Gimnastyce Sportowej. Podczas treningu średnio co godzinę mierzy cukier – chyba, że są wahania glikemii – wtedy częściej.
Trening kończy po 10 i Dymitr przechodzi z klubu Iskra Zabrze do Szkoły Mistrzostwa Sportowego Zabrze. Lekcje kończy ok. 15‒16 i z powrotem, tą samą trasą, maszeruje na salę, gdzie ćwiczy do 19. Potem kolacja, odrabianie pracy domowej, spać idzie ok. 22. Treningi popołudniowe ma 3 razy w tygodniu, te poranne 6 razy w tygodniu

To dosyć intensywny plan dnia, jak udaje się Państwu go realizować?
M.P.: Jest mało czasu, ale jakoś to ogarniamy. W poniedziałki i środy, gdy nie ma popołudniowych treningów Dymitr nadrabia zaległości w lekcjach, bo wie, że jak będą złe oceny, to trener nie wpuści go na salę – „Bo nauka jest najważniejsza – później sport”. Muszą mieć średnią ocen w szkole co najmniej 4.

Cukrzycę zdiagnozowano u Dymitra całkiem niedawno, jakie były okoliczności?
M.P.: Diagnozę postawiono 1 marca 2016 r., choć jak to przeanalizować „na chłodno” to cukrzyca pojawiła się już wcześniej. Ze względu na bardzo dużą aktywność Dymitra, jego zapotrzebowanie na insulinę jest bardzo niskie. Pamiętam, że w okolicach Bożego Narodzenia, przed diagnozą, narzekał na bóle brzucha – a miał wtedy przerwę w treningach. Wzmożone pragnienie, któremu towarzyszyło częste oddawanie moczu, złożyliśmy na karb ogrzewania i suchego powietrza w domu. To nas zmyliło. Zrobiliśmy badania u lekarza – wszystkie wyszły ok, ale wtedy Dymitr już wrócił do treningów. Kolejny epizod zdarzył się podczas ferii zimowych – w pierwszym tygodniu chodził na treningi, ale drugi tydzień miał wolny – pojawiły się bóle w podbrzuszu i przy oddawaniu moczu. Badania USG nic nie wykazały, badanie moczu – ketony na 4+, szybko badanie krwi i cukier prawie 800. Dymitrowi założono kroplówkę i na sygnale odwieziono do szpitala. Pełne zaskoczenie.

Jak Państwo zareagowali na diagnozę?
M.P.: Dla nas jako rodziców to był szok. Ogromne zaskoczenie i niedowierzanie: „Jak to, Dymitr? Tyle ma ruchu, a tu cukrzyca?” Błędnie rozumieliśmy – jak i wiele osób nadal – czym jest cukrzyca, myśleliśmy: „choroba starszych, otyłych, mało ruszających się ludzi i pewnie jedzących duże ilości słodyczy”. Dymitr nie wiedział o co chodzi, po co mu kroplówka, co to jest cukrzyca. Następnie przyszło załamanie, miliony pytań: co dalej, co z jego marzeniami sportowymi, co z jego życiem?…
Było ciężko, ale zaczęliśmy szukać dobrych stron cukrzycy (a nie jest to łatwe!), bo cały czas w głowie krążą pytania: dlaczego? Jak sobie poradzimy? Jak szkoła? Jak treningi, o które Dymitr cały czas dopytuje i płacze… o końcu jego rozpoczętego marzenia…
Poszliśmy porozmawiać z panią dyrektor szkoły, wychowawczynią, trenerami – wszyscy byli za tym, żeby Dymitr dalej był uczniem szkoły jak i zawodnikiem klubu. Zapewniali, że wszystkiego się nauczą i będą wspierać zarówno jego, jak i nas.
To był pierwszy pozytywny oddźwięk, następny to znalezienie wyczynowców z cukrzycą typu 1 – pierwszy najlepszy – Mistrz Olimpijski Michał Jeliński. Dymitra podniosło to na duchu. Potem była „Drużyna MojaCukrzyca.pl”, która gromadzi dzieci mające na swoim koncie małe i duże sukcesy sportowe… choć według nas, biorąc pod uwagę cukrzycę typu 1, to są same duże sukcesy.
Cały czas się uczymy, ale już nie ma tego przerażenia, jakie było na początku. Pierwsza noc w domu była nieprzespana. Niestety, każdy przechodzi przez tę chorobę inaczej. Nie ma jasnych schematów, że trzeba robić dokładnie tak i tak, i będzie ok, ale przestrzegając kilku zasad będzie żyło się lżej i można osiągać swoje cele.

Czy w związku z diagnozą Dymitr miał przerwę w treningach?
M.P.: Przerwa trwała ok. dwóch tygodni, po tym czasie wróciliśmy na salę i do szkoły. Chodziliśmy oczywiście razem z Dymitrem, żaby ustalić proporcje jedzenia i podawania insuliny całodobowej i doposiłkowej. Musieliśmy to przetestować na jego skórze, bo nie da się określić, jak organizm będzie reagował na wysiłek – to były 2‒3 tygodnie codziennej pracy na sali.
Zanim Dymitr wrócił do treningów nosiło go. Trochę ćwiczył w domu, ale to nie to samo, więc podjęliśmy decyzję, że wracamy do sportu i pracujemy, bo za dwa miesiące Mistrzostwa Śląska i trzeba nadrobić stracony czas. Oczywiście początek nie był obiecujący – Dymitr schudł 3 kg, brakowało mu sił. Trochę trwało zanim wszystko się w miarę uregulowało i mógł w pełni ćwiczyć, ale jego zaparcie i determinacja pomogły mu zdobyć Wicemistrzostwo Śląska w Wieloboju (jest to łączona nota za ćwiczenia na 6 przyrządach), Mistrzostwo Śląska w Ćwiczeniach na Poręczach oraz Wicemistrzostwo Śląska w Ćwiczeniach Wolnych. Zaraz po zawodach, dzięki Towarzystwu Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą spotkał się z Mistrzem Olimpijskim Michałem Jelińskim i przymierzył jego złoty medal olimpijski.

Co było najtrudniejsze dla Państwa, jeśli chodzi o cukrzycę?
M.P.: Początek. Ręce opadają, gdy nie idzie dojść dlaczego jest wysoko albo nisko. Czasami nie da się zrozumieć tej choroby.

Co jest najbardziej męczące, w związku z życiem z tą chorobą w Polsce?
M.P.: Braki insulin – często muszę się posiłkować znajomymi. O! Dzisiaj chciałem wykupić glukagon – brak w hurtowniach. Brakuje też wsparcia finansowego do zakupu nowych technologii, systemy ciągłego monitoringu, pomp insulinowych…

Czy rozważał Pan rezygnację z treningów?
M.P.: Może na początku… najważniejsze było jego zdrowie. Dymitr był załamany, że nie będzie mógł ćwiczyć czy aktywnie spędzać czasu.

Co się zmieniło po diagnozie? Zarówno w życiu domowym, jak i sportowym Dymitra?
M.P.: Zaczęliśmy wszyscy bardziej zwracać uwagę na to, co jemy. Dymitr ma teraz więcej obowiązków, musi się bardziej pilnować. Cukrzyca go zmobilizowała do cięższej pracy.

Jak treningi wpływają na cukry Dymitra? Czy mają Państwo jakieś sprawdzone metody, których się trzymają, żeby zminimalizować ryzyko hipoglikemii?
M.P.: Za sprawą dużego wysiłku zapotrzebowanie na insulinę podczas dni, gdy Dymitr trenuje bardzo się obniża. Zdarzają się spadki, wiec dosładzamy się, a wzrosty to najczęściej przynajmniej u Dymitra, zapchane wkucia lub zrosty.

Jakie sukcesy ma na koncie Dymitr przed i po diagnozie? Z którego trofeum jest najbardziej dumny?
M.P.: Przed diagnozą, jeszcze w klasie młodzików, na międzywojewódzkich mistrzostwach zdobył brązowy medal w wieloboju oraz złoto w ćwiczeniach na podporach i srebro na drążku. Już z cukrzycą, kilka miesięcy po diagnozie zdobył brązowy medal w ćwiczeniach na kółkach na Olimpiadzie Dzieci i Młodzieży w Sportach Halowych.

Czym dla Ciebie jest sport?
Dymitr Prejzner: Gimnastyka sportowa to dla mnie wyzwanie, aby pogodzić sport z cukrzycą.

Jakie jest największe Twoje marzenie?
D.P.: Zdobycie medalu olimpijskiego.

Czym dla Ciebie jest cukrzyca?
D.P.: Czymś, z czym nie ma co walczyć, tylko trzeba nauczyć się żyć z nią w symbiozie. Oczywiście nie ulegając jej.

Co byś chciał przekazać innym dzieciom chorującym na cukrzycę?
D.P.: Że w cukrzycy trzeba zachować równowagę. Że można naprawdę robić wszystko, a tym bardziej uprawiać różnego rodzaju sporty, bo ruch poprawia glikemię. Żeby się nie poddawali, bo dzięki marzeniom można osiągnąć wszystko, trzeba tylko chcieć!

Chcesz zobaczyć Dymitra w akcji? Wpisz „Dymitr Prejzner” na FB,YouTube lub w przeglądarce internetowej.

Tags

You may also like...

0 thoughts on “Trening z cukrzycą”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Szugarfrik cukrzyca

Cukrzyca – słowo budzące niepokój nawet u tych, którzy nie mieli z nią bezpośredniej styczności. To choroba, która dotyka prawie 3 miliony Polaków z czego część nawet nie wie, że choruje. Jak z nią walczyć? Czy prowadzenie dotychczasowego życia z cukrzycą jest możliwe? I w końcu – jaka dieta jest wskazana dla wszystkich, którzy muszą zmagać się z chorobą?

Na wszystkie te pytania jest odpowiedź i znajdziesz ją właśnie u nas! Stworzyliśmy portal oraz magazyn, które są prawdziwymi kompendiami wiedzy nie tylko dla diabetyków (zarówno tych którzy chorują na najbardziej powszechną cukrzycę typu 2, typu 1, jak i dla tych z innymi typami) , ale również ich rodzin, lekarzy, edukatorów oraz wszystkich innych osób, które chcą znaleźć wartościowe informacje w sprawdzonym miejscu!

Szugarfrik – wiedza i nie tylko
Naszą misją jest przede wszystkim przekazywanie wiedzy dotyczącej choroby, jaką jest cukrzyca, jej objawów i powikłań, sposobów radzenia sobie z nią i nie tylko. Pokazujemy najlepsze diety, wskazujemy najnowsze osiągnięcia medycyny i dostarczamy świeże aktualności, które z pewnością zainteresują wszystkich diabetyków.

Jednak wiedza to nie wszystko – zadbamy również o dobry humor każdego kto odwiedzi naszą stronę albo otworzy magazyn, opowiemy historie innych diabetyków – zarówno tych znanych, jak i zupełne zwyczajnych, a także porozmawiamy o sporcie czy kulturze. Oczywiście ważnym miejscem w naszym magazynie jest rubryka, której tematyką jest dieta osób zmagających się z cukrzycą – dzięki niej dowiecie się jak przygotowywać dania, które będą nie tylko zdrowe, ale też smaczne. Jednym słowem – wszystko w jednym miejscu!

Na stronie znajdziesz nie tylko nowinki, ale również cofniesz się do informacji sprzed jakiegoś czasu – wszystko dzięki naszemu bogatemu archiwum!

Dlaczego warto nas czytać?
Przede wszystkim z powodu naszej dużej wiedzy oraz chęci przekazywania wyłącznie sprawdzonych i w stu procentach wartościowych informacji. Jesteśmy pozytywnymi ludźmi i dlatego chcemy zaszczepiać w Czytelnikach pozytywną energię, jednocześnie informując o tym, co ważne. Posiadamy wiele lat doświadczenia w tej dziedzinie, cukrzyca nie ma przed nami tajemnic i jesteśmy przekonani, że nie jest końcem świata – o tym chcemy przekonywać diabetyków na każdym kroku.

Bo cukrzyca jest chorobą, z którą można spokojnie żyć ciesząc się pełnią życia, mimo że odpowiednia dieta jest ważnym elementem leczenia (w cukrzycy typu 2) i samokontroli. Wystarczy ją poznać, znaleźć własne sposoby na radzenie sobie z ograniczeniami, jakie narzuca i nie myśleć o cukrzycy jako o czymś, co zakłóca codzienność.