Strach (przed niedocukrzeniem) ma wielkie oczy


W cukrzycy typu 1 insulinoterapia jest jedyną możliwą formą leczenia, dlatego pacjenci przyjmują ją z dobrodziejstwem inwentarza, co nie znaczy, że z otwartymi ramionami. Z kolei w cukrzycy typu 2, w której leczenie insuliną jest (przynajmniej w teorii) jedną z opcji, ta forma terapii budzi wśród diabetyków sporo kontrowersji, a nierzadko też jawny sprzeciw

I w jednym, i w drugim przypadku problemem spędzającym diabetykom sen z powiek bywa niedocukrzenie. Dosłownie – wiele osób budzi się co noc, by kontrolować glikemię, nocne pomiary to też codzienność rodziców małych słodziaków, i w przenośni – to powikłanie budzące w nas niepokój o zdrowie i przez które szybko możemy zostać zdemaskowani np. w szkole czy miejscu pracy. Bo przecież nie każdy otwarcie i w każdym towarzystwie przyznaje się do swojego słodkiego stanu.

Terapia w głowie
Obawa przed niedocukrzeniem, a także fakt, że jest ono pewnym tabu, są elementami cukrzycy, które mają wpływ na psychikę diabetyka. Cukrzyca jest specyficzną chorobą przewlekłą, która wymaga znacznego zaangażowania w proces leczenia. Aby było ono skuteczne, pacjenci muszą być odpowiednio wyedukowani, jednak nie mniej ważne jest nastawienie psychiczne do czekających ich obowiązków, dyscypliny, zmian w diecie czy wymogu utrzymywania prawidłowej masy ciała. Nieakceptowanie choroby, brak zgody na reguły, jakie w niej rządzą, strach przed nią bądź przed terapią to bardzo poważne przeszkody skutecznego leczenia. Dlatego warto zastanowić się nad swoim własnymi przekonaniami co do choroby, czy to, co i jak myślę, wspomaga czy utrudnia moją terapię?
Ciekawych danych dotyczących tego, co diabetycy myślą o swojej chorobie, a przede wszystkim insulinoterapii dostarcza badanie „Postawy, życzenia i potrzeby związane z cukrzycą” (Diabetes Attitudes,Wishes and Needs – DAWN), w którym uczestniczyło ponad 5 tys. pacjentów, w tym 2/3 z cukrzycą typu 2. Oto jego wyniki:
● 58% chorych na świecie, a 75% w Polsce obawia się rozpoczęcia insulinoterapii,
● 50% pacjentów przeżywa insulinoterapię jako porażkę,
● 40% lekarzy odkłada rozpoczęcie insulinoterapii do ostatniej chwili, pomimo oczywistych wskazań,
● 64% lekarzy straszy pacjentów insulinoterapią jako konsekwencją niestosowania się do zaleceń
(w Polsce 86%).

Szugarfrikowe śledztwo
Co ciekawe, niektóre z tych argumentów nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Nieprawdą jest, że leczenie insuliną oznacza pogorszenie stanu zdrowia albo że jest to postać choroby poważniejsza od tej leczonej lekami doustnymi. Włączenie insuliny na pewnym etapie terapii cukrzycy typu 2 może się wiązać z wyczerpaniem rezerw insuliny i nie musi wynikać z zaniedbań pacjenta. Jak się okazało, do utrwalenia błędnych przekonań na temat insuliny przyczynili się sami lekarze, którzy chcąc zmobilizować swoich pacjentów do samokontroli, straszyli ich insulinoterapią. Przejdźmy jednak od lęku przed igłą i błędnych przekonań na temat leczenia insuliną do lęku przed niedocukrzeniem, nie sposób bowiem nie zauważyć, że znajduje się on na drugim miejscu. Czy słusznie? Aby odpowiedzieć na to pytanie, przeprowadziłam miniankietę wśród znajomych z cukrzycą. Pytałam wprost o ich refleksje na temat leczenia insuliną, a konkretnie ryzyka hipoglikemii. Co ciekawe, w małej 15-osobowej grupie zdania, a może należałoby powiedzieć odczucia, na ten temat były bardzo różne. Popadały ze skrajności: ­„w ogóle nie myślę o niedocukrzeniu, zwykle nie noszę przy sobie glukozy, szukam słodkiego jedzenia dopiero wtedy, gdy czuję, że cukier jest niski”, w skrajność: „obawa przed niedocukrzeniem towarzyszyła mi do tego stopnia, że przerodziła się w pewien rodzaj fobii, co z kolei wymagało pomocy psychologicznej”. Pomiędzy tymi biegunami znalazły się zdania bardziej wyważone, które można by podsumować stwierdzeniem – mam świadomość ryzyka niedocukrzenia, więc staram się być na nie zawsze przygotowany, nie przeszkadza mi ono na co dzień, jednak w niektórych sytuacjach bywa problematyczne (aktywność fizyczna, podróże, alkohol).

Indywidualne postrzeganie
Interesujące jest to, że każdy diabetyk nieco inaczej adaptuje się do swoje choroby. To samo ryzyko utraty przytomności z powodu niedocukrzenia dla jednych może być jedynie pewną niedogodnością, dla innych –
problemem nie do pokonania. Zapewne częściowo wynika to z charakteru diabetyka, częściowo z jego wcześniejszych doświadczeń. Zdarza się, że lęk przed niedocukrzeniem pojawia się bądź nasila dopiero po epizodzie ciężkiej hipoglikemii. Nie jest to jednak regułą.
Oczywiście to, jak myślimy o niedocukrzeniu, ma wpływ na to, jak się leczymy. Nasilony strach przez hipoglikemią będzie utrudniał dążenie do optymalnego wyrównania cukrzycy. W numerze wrześniowym z 2014 r. pisaliśmy o zaburzeniach nerwicowych diabetyków z powodu strachu przed leczeniem insuliną. Okazuje się, że nie są to odosobnione przypadki. Oczywiście nie można powiedzieć, że lepiej jest zupełnie nie przejmować się problemem, bo to z kolei przypominałoby chodzenie po linie bez asekuracji.
Wydaje się, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest próba oswojenia tego powikłania i nauczenie się, jak sobie z nim radzić. Przykłady z życia pokazują, że choć niedocukrzenia zdarzają się diabetykom często, to te ciężkie z utratą przytomności – zdecydowanie rzadko. Kiedy cukier jest niski, własny organizm zmusza nas do działania (drżenie rąk, bladość, osłabienie to z reguły łatwy do odczytania komunikat – potrzebujesz glukozy), ale jeśli z jakichś powodów nie działamy, to uruchamia on narzędzia – hormony kontrregulacyjne, które w sytuacji kryzysowej podnoszą stężenie cukru we krwi. Pewnie dzięki temu z niejednego niedocukrzenia w nocy budzimy się rano cali i zdrowi. Warto o tym pamiętać. Tak jak i o zapasie glukozy, za każdym razem, kiedy wychodzimy z domu.

Tags

You may also like...

0 thoughts on “Strach (przed niedocukrzeniem) ma wielkie oczy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Szugarfrik cukrzyca

Cukrzyca – słowo budzące niepokój nawet u tych, którzy nie mieli z nią bezpośredniej styczności. To choroba, która dotyka prawie 3 miliony Polaków z czego część nawet nie wie, że choruje. Jak z nią walczyć? Czy prowadzenie dotychczasowego życia z cukrzycą jest możliwe? I w końcu – jaka dieta jest wskazana dla wszystkich, którzy muszą zmagać się z chorobą?

Na wszystkie te pytania jest odpowiedź i znajdziesz ją właśnie u nas! Stworzyliśmy portal oraz magazyn, które są prawdziwymi kompendiami wiedzy nie tylko dla diabetyków (zarówno tych którzy chorują na najbardziej powszechną cukrzycę typu 2, typu 1, jak i dla tych z innymi typami) , ale również ich rodzin, lekarzy, edukatorów oraz wszystkich innych osób, które chcą znaleźć wartościowe informacje w sprawdzonym miejscu!

Szugarfrik – wiedza i nie tylko
Naszą misją jest przede wszystkim przekazywanie wiedzy dotyczącej choroby, jaką jest cukrzyca, jej objawów i powikłań, sposobów radzenia sobie z nią i nie tylko. Pokazujemy najlepsze diety, wskazujemy najnowsze osiągnięcia medycyny i dostarczamy świeże aktualności, które z pewnością zainteresują wszystkich diabetyków.

Jednak wiedza to nie wszystko – zadbamy również o dobry humor każdego kto odwiedzi naszą stronę albo otworzy magazyn, opowiemy historie innych diabetyków – zarówno tych znanych, jak i zupełne zwyczajnych, a także porozmawiamy o sporcie czy kulturze. Oczywiście ważnym miejscem w naszym magazynie jest rubryka, której tematyką jest dieta osób zmagających się z cukrzycą – dzięki niej dowiecie się jak przygotowywać dania, które będą nie tylko zdrowe, ale też smaczne. Jednym słowem – wszystko w jednym miejscu!

Na stronie znajdziesz nie tylko nowinki, ale również cofniesz się do informacji sprzed jakiegoś czasu – wszystko dzięki naszemu bogatemu archiwum!

Dlaczego warto nas czytać?
Przede wszystkim z powodu naszej dużej wiedzy oraz chęci przekazywania wyłącznie sprawdzonych i w stu procentach wartościowych informacji. Jesteśmy pozytywnymi ludźmi i dlatego chcemy zaszczepiać w Czytelnikach pozytywną energię, jednocześnie informując o tym, co ważne. Posiadamy wiele lat doświadczenia w tej dziedzinie, cukrzyca nie ma przed nami tajemnic i jesteśmy przekonani, że nie jest końcem świata – o tym chcemy przekonywać diabetyków na każdym kroku.

Bo cukrzyca jest chorobą, z którą można spokojnie żyć ciesząc się pełnią życia, mimo że odpowiednia dieta jest ważnym elementem leczenia (w cukrzycy typu 2) i samokontroli. Wystarczy ją poznać, znaleźć własne sposoby na radzenie sobie z ograniczeniami, jakie narzuca i nie myśleć o cukrzycy jako o czymś, co zakłóca codzienność.