„Szugarfrik” na tropie insulin


Problem z realizacją recepty i konieczność poszukiwania w aptekach leku ratującego życie jest dla diabetyka stresującym doświadczeniem. 11 maja 2017 r. Minister Zdrowia opublikował obwieszczenie z wykazem produktów leczniczych zagrożonych brakiem dostępności na terenie Polski. Wśród nich znajdują się insuliny
Z‌ obwieszczenia wynika, że diabetycy mogą mieć problem z zakupem insulin, m.in. Actrapid, Apidra Solostar, Humalog, Insuman, Levemir, Mixtard, NovoMix, Novorapid. Dlaczego dochodzi do sytuacji, w której nie można kupić tak ważnego leku?

Eksport równoległy i felerna ustawa
Zdarza się, że to producenci powodują chwilowe braki insulin, wysyłając partię leku (najczęściej analogu insuliny) do wybranego kraju, ograniczając dostawy innym. Przyczyną braku insulin jest też polityka hurtowni, które sprzedają lek za granicę. W Polsce brakuje odpowiedniej regulacji prawnej, która pomogłaby inspektorom farmaceutycznym ograniczyć sprzedaż insulin za granicę.
Zgodnie z ustawą antywywozową (Dz.U. z 2015 r. poz. 788, weszła w życie dnia 12.07.2015 r.), jeśli 5% aptek danego województwa zgłosi problem z dostępnością leku, główny inspektor farmaceutyczny musi wyjaśnić przyczynę i zgłosić ten fakt ministrowi zdrowia. Niestety regulacje prawne nie są wystarczającym zabezpieczeniem, ponieważ prawo nie jest egzekwowane. Redakcja „Szugarfrika” wysłała do Ministra Zdrowia zapytanie odnośnie wykazu insulin, z dostępem do których mogą być problemy. Czekamy na odpowiedź.
Skala problemu związana z brakiem insulin może być inna w każdym województwie. W zależności od położenia danego województwa i jego odległości od sąsiednich krajów, które mogą stanowić rynek zbytu. Leki z Polski sprzedaje się na Ukrainę, do Czech i Niemiec.
– Z naszych informacji wynika, że hurtownie dostają insuliny od producentów, ale potem w hurtowniach te insuliny… jakby się gubią… – mówi magister farmacji Małgorzata Kac.
Dlaczego wywozi się insuliny za granicę? Bo tam sprzedaje się je drożej. Podczas gdy u nas insulina kosztuje 150 zł, w sąsiednich krajach w przeliczeniu na złotówki – 300. Ustawa tak naprawdę nic nie daje. Powinien ją egzekwować Minister Zdrowia i być może doprecyzować przepisy, wprowadzając jakieś zabezpieczenia.
– Szczerze mówiąc w tej chwili te braki dotyczą nie tylko insulin – tych leków jest coraz więcej. To są czasami zwykłe tabletki na cholesterol. Lista leków niedostępnych (wywożonych) jest coraz dłuższa – mówi farmaceutka.


A może problem tkwi w aptekach?
Może się zdarzyć, że przypadkowa apteka nie ma insuliny na sprzedaż. Jeśli nikt nie kupuje leku przez dłuższy czas, to się go nie zamawia. Mniejsze apteki trzymają w zapasie nie więcej niż jedno opakowanie wybranych insulin, ale zdarza się też, że przegrywają z tzw. sieciówkami, które najczęściej skupują dla siebie cały zapas hurtowni po niższej cenie. Konkurencja na rynku farmaceutycznym jest ogromna, a jej ofiarą (w kontekście elastyczności cen i dostępności leków), padają apteki w mniejszych miastach. No i my, pacjenci. – Wygląda na to, że hurtownie regulują popyt nie tylko cenami. Dostają towar od producenta, ale przekazują go tylko wybranej aptece, bo widać czasami, że w samochodach dostawczych, jest mnóstwo tych insulin. Tylko, że to idzie do jednej apteki. Niestety sieci mają większe szanse, żeby dostać trudniej dostępne leki, niż samodzielne apteki – tłumaczy mgr Małgorzata Kac, nie kryjąc zdenerwowania. – Apteka nie może według prawa zaskarżyć takiej sytuacji. Może to tylko zgłosić do inspektora farmaceutycznego, a ten z kolei powinien poinformować ministra zdrowia. Tak naprawdę nie ma przepisu, które skutecznie chroniłby konsumenta. Jako apteka możemy się jedynie kłócić z hurtownią, bo wiemy, że dostali określony lek i pytać dlaczego my nie dostajemy.

Niezależnie od przyczyny deficytów insuliny, nasuwa się jeden gorzki wniosek. Konsekwencje całej sytuacji ponosi wyłącznie diabetyk. Nerwowe przemieszczanie po mieście, poszukiwanie ostatniego dostępnego opakowania Humalogu czy Novorapidu na pewno nie należy do przyjemnych doświadczeń. Poskarżyć się nie ma komu, sytuacji z dnia na dzień zmienić się nie da. Stare przysłowie głosi: przezorny zawsze ubezpieczony – być może tworzenie zapasów insuliny w warunkach domowych jest jedynym sposobem, by poczuć się bezpieczniej.

Tags

You may also like...

0 thoughts on “„Szugarfrik” na tropie insulin”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *