FreeStyle Libre – opinie


Poznaj opinie osób chorujących na cukrzycę, które przetestowały system FreeStyle Libre. Szczególnie, jeśli masz wiele pytań i zastanawiasz się nad jego wypróbowaniem.

Krzysztof Drabczyk manager w firmie zajmującej się nagłośnieniem:
Na cukrzycę choruję od pięciu lat. Na początku myślałem – spokojnie, dam radę. Ale od jakiegoś czasu czuję, że jestem już tą chorobą coraz bardziej zmęczony. Niby wszystko po staremu, ale zacząłem mierzyć cukier zdecydowanie rzadziej i od razu hemoglobina skoczyła do 8,5 proc.

Na cukrzycę zachorowałem w bardzo intensywnym momencie życie – właśnie po raz drugi zostałem ojcem i byłem w trakcie zmiany pracy. Od początku wiedziałem, że choroba nie może zdominować mojego funkcjonowania. Dość szybko nauczyłem się wszystkich zasad leczenia, żona wzięła na siebie kwestie diety, dzieci nie pozwalają siedzieć w miejscu… Teraz jednak widzę, że cukrzyca, by była należycie leczona, wymaga poświęcania jej czasu i uwagi.

Na początku nie interesowałem się nowinkami technicznymi. Wiem, że nie chcę pompy insulinowej, a to ona była dla mnie synonimem „techniki”. Do tej pory cukier mierzyłem glukometrem i szczerze mówiąc, nie zastanawiałem się, że można inaczej. Gdy dostałem Libre do testów na początku chyba chciałem udowodnić, że to nie ma sensu i że system na pewno dobrze nie działa. Więc robiłem też pomiary glukometrem dla porównania. Różnice u mnie nigdy nie były duże. Dzięki temu sam się przekonałem, że metoda jest wiarygodna.

Przez pierwsze dwa tygodnie tylko skanowałem i nawet nie zaglądałem, co jest dalej, czyli nie znałem funkcji czytnika. Skanowanie mnie jednak wciągnęło. Zauważyłem, że im więcej mam danych odnośnie glikemii, tym łatwiej ustawić inne parametry, takie jak insulina i jedzenie. Moim problemem są bardziej hiperglikemie niż niedocukrzenia. Kiedy mam stresującą sytuację w pracy i nie mam czasu na pomiary, to po kilku godzinach mam cukier powyżej 300. Zauważyłem, że z Libe łatwiej mi to ogarnąć. Bo po pierwsze nie mam wymówki, że nie mogę się zmierzyć. Po drugie jest strzałka trendu. Jeśli przy cukrze 200 jest pionowo w górę, już wiem, że muszę reagować. Wcześniej tego nie wiedziałem, czekałem, że może spadnie. Zwykle potem miałem duże przecukrzenia. Teraz odpowiednio szybko daję insulinę na korektę, a jak po podaniu dawki korekcyjnej strzałka trendu sygnalizuje zbyt szybki spadek, to zjadam jabłko i jest po sprawie.

Dopiero przy drugim sensorze zacząłem sięgać głębiej. Możliwość sprawdzenia średniej z danego okresu, czasu w zakresie docelowym, w hipo i hiperglikemii w moim przypadku jest bardzo dobrym motywatorem do lepszego leczenia. Jakoś tak ambicjonalnie chcę, żeby te statystyki były dobre. Jak mierzyłem się glukometrem, to część pomiarów była prawidłowa, część nie, ale to wszystko jakoś się zacierało w mojej pamięci. Większość wyników była prawidłowa, więc byłem przekonany, że generalnie jest ok. Teraz mam konkrety – nie większość, mniejszość, ale tyle a tyle procent. To zmusza do szczerości z samym sobą. Teraz wiem dokładnie – średnia w jednym tygodniu 147, a w kolejnym 113. Więc analizuję, co trzeba zrobić, by być bliżej 113, a nie żeby było „mniej więcej” dobrze.


Dorota Maliszewska, pracuje w biurze, w każdej innej chwili tańczy:
Moją pasją jest taniec, trenuję od 10 lat i nawet cukrzyca zdiangozowana 2 lata temu nie odwiodła mnie od tego, co nie znaczy, że było łatwo. W mojej szkole tańca jestem 3 razy w tygodniu, czasem trening trwa tylko godzinę, czasem nawet 3-4. Różna też jest intensywność treningu. Gdy mamy jakiś występ zdarza mi się trenować dodatkowo w domu – trudno mi przewidzieć wtedy, czy trening potrwa pół godziny, czy półtorej, bo to zależy od tego, czy idzie mi dobrze, czy gorzej – wtedy na maksa staram się dopracować te „słabe” fragmenty. Trudno w takich warunkach okiełznać cukry. Pomijając fakt, że przerywanie treningu tylko, po to, by zmierzyć cukier jest irytujące.

Gdy pojawiła się system FreeStyle Libre, ucieszyłam się, licząc na to, że ułatwi mi życie. Jednak gdy otworzyłam opakowanie i zobaczyłam aplikator sensora przeraziłam się do tego stopnia, że nie miałam odwagi sama go założyć. Poprosiłam mojego chłopaka, by to zrobił. Gdy się do tego zabrał krzyknęłam na wszelki wypadek… jak się potem okazało niepotrzebnie. W ogóle tego nie poczułam.

Ale wracając do treningów: super jest to, że nie muszę wyciągać glukometru, nakłuwać, czekać na wynik, wystarczy, że zeskanuję sensor i od razu wiem, czy mogę ćwiczyć dalej. Strzałki trendu są w tym przypadku niezastąpione, nie tylko wiem, jaki mam cukier, ale też wiem, w jakim kierunku on zmierza. Ewidentnie przy Librze zwiększyłam liczbę pomiarów, bo po prostu nie wymaga to ode mnie żadnego wysiłku, a to z kolei sprawiło, że cukry mam lepsze. Fajnie, że mogę robić notatki – przydaje się, bo o ile regularne treningi, które mam w szkole mogę sobie przypomnieć po datach, czy dniu tygodnia, to te nadprogramowe w domu robię raczej spontanicznie, gdy mam wolną chwilę, ochotę i dobry cukier, więc trudno mi je odtworzyć z pamięci.

Chętnie też korzystam z opcji przypomnienia o pomiarze – zdarza się, że mimo, że zamierzam na wszelki wypadek zmierzyć cukier za chwilę, zagadam się z przyjaciółką przez telefon i o tym zapominam. Alarm w takich sytuacjach przypomina, a dzięki skanowaniu mogę go bezproblemowo wykonać nie przerywając rozmowy. No i to, co mnie cieszy – to mocowanie sensora – trzyma się genialnie! Mimo treningów, z których często wychodzę na maksa spocona.


Klementyna Porazińska-Roguska, charakteryzatorka:
Aplikacja sensora jest bardzo prosta i przyjemna, nic nie boli. Bałam się, że będę zahaczać sensorem, narażając się na jakieś urazy, ale często zapominam, że w ogóle go mam. Bardzo ułatwia mi sprawę mierzenia cukru w pracy. Przetrwałam z nim dwa dni szesnastogodzinnego planu zdjęciowego i spisał się wspaniale

Urządzenie bardzo oszczędza czas. Gdy spieszyłam się biegając po mieście i załatwiając różne sprawy, wystarczyło, że w biegu przyłożyłem do ramienia czytnik i miałam już wynik. No i czytnik „łapie” nawet przez grubą warstwę ubrań – na planie było zimno, miałam bluzkę, bluzę i kurtkę, i wszystko dobrze działało. Generalnie jestem zachwycona, tylko cena mnie trochę przeraża.

Powyższa opinia na systemu systemu FreeStyle Libre jest prywatną opinią autorów, spółka Abbott Laboratories Poland Sp. z o.o. nie odpowiada za ich prawdziwość, trafność ani rzetelność.

Artykuł powstał na zlecenie firmy Abbott. Autorzy otrzymali wyrób do testów za darmo.
ADC/www/SFTP/1/2017

Tags

You may also like...

0 thoughts on “FreeStyle Libre – opinie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Szugarfrik cukrzyca

Cukrzyca – słowo budzące niepokój nawet u tych, którzy nie mieli z nią bezpośredniej styczności. To choroba, która dotyka prawie 3 miliony Polaków z czego część nawet nie wie, że choruje. Jak z nią walczyć? Czy prowadzenie dotychczasowego życia z cukrzycą jest możliwe? I w końcu – jaka dieta jest wskazana dla wszystkich, którzy muszą zmagać się z chorobą?

Na wszystkie te pytania jest odpowiedź i znajdziesz ją właśnie u nas! Stworzyliśmy portal oraz magazyn, które są prawdziwymi kompendiami wiedzy nie tylko dla diabetyków (zarówno tych którzy chorują na najbardziej powszechną cukrzycę typu 2, typu 1, jak i dla tych z innymi typami) , ale również ich rodzin, lekarzy, edukatorów oraz wszystkich innych osób, które chcą znaleźć wartościowe informacje w sprawdzonym miejscu!

Szugarfrik – wiedza i nie tylko
Naszą misją jest przede wszystkim przekazywanie wiedzy dotyczącej choroby, jaką jest cukrzyca, jej objawów i powikłań, sposobów radzenia sobie z nią i nie tylko. Pokazujemy najlepsze diety, wskazujemy najnowsze osiągnięcia medycyny i dostarczamy świeże aktualności, które z pewnością zainteresują wszystkich diabetyków.

Jednak wiedza to nie wszystko – zadbamy również o dobry humor każdego kto odwiedzi naszą stronę albo otworzy magazyn, opowiemy historie innych diabetyków – zarówno tych znanych, jak i zupełne zwyczajnych, a także porozmawiamy o sporcie czy kulturze. Oczywiście ważnym miejscem w naszym magazynie jest rubryka, której tematyką jest dieta osób zmagających się z cukrzycą – dzięki niej dowiecie się jak przygotowywać dania, które będą nie tylko zdrowe, ale też smaczne. Jednym słowem – wszystko w jednym miejscu!

Na stronie znajdziesz nie tylko nowinki, ale również cofniesz się do informacji sprzed jakiegoś czasu – wszystko dzięki naszemu bogatemu archiwum!

Dlaczego warto nas czytać?
Przede wszystkim z powodu naszej dużej wiedzy oraz chęci przekazywania wyłącznie sprawdzonych i w stu procentach wartościowych informacji. Jesteśmy pozytywnymi ludźmi i dlatego chcemy zaszczepiać w Czytelnikach pozytywną energię, jednocześnie informując o tym, co ważne. Posiadamy wiele lat doświadczenia w tej dziedzinie, cukrzyca nie ma przed nami tajemnic i jesteśmy przekonani, że nie jest końcem świata – o tym chcemy przekonywać diabetyków na każdym kroku.

Bo cukrzyca jest chorobą, z którą można spokojnie żyć ciesząc się pełnią życia, mimo że odpowiednia dieta jest ważnym elementem leczenia (w cukrzycy typu 2) i samokontroli. Wystarczy ją poznać, znaleźć własne sposoby na radzenie sobie z ograniczeniami, jakie narzuca i nie myśleć o cukrzycy jako o czymś, co zakłóca codzienność.